Malone Lam przyznał się 8 września przed sądem federalnym w Waszyngtonie do udziału w międzynarodowym spisku cyberprzestępczym.
Według Departamentu Sprawiedliwości grupa wykorzystywała socjotechnikę, podszywając się m.in. pod pracowników firm technologicznych i giełd kryptowalutowych. W sierpniu 2024 roku jej członkowie mieli w ten sposób uzyskać dostęp do portfela mieszkańca Waszyngtonu i ukraść ponad 4100 bitcoinów o wartości przekraczającej 245 mln dolarów.
Prokuratura twierdzi, że Lam wskazywał potencjalne ofiary i koordynował działania innych członków grupy.
Skradzione środki były następnie prane za pośrednictwem różnych platform i wydawane na luksusowe życie. Śledczy wymieniają prywatne odrzutowce, wynajmowane rezydencje, drogie zegarki, ochroniarzy oraz flotę egzotycznych samochodów. Pojedyncze wieczory w klubach miały kosztować grupę nawet setki tysięcy dolarów.
W całej sprawie oskarżono 18 osób. Lam jest jedenastym podejrzanym, który przyznał się do winy.
22-latkowi grozi do 20 lat więzienia. Wyrok nie został jeszcze ogłoszony.