W poniedziałek 7 września o godz. 15:00 Szwecja przeprowadziła pierwszy duży test nowego systemu ostrzegania SE-Alert. Objął on mieszkańców regionów Sztokholmu i Gotlandii, a więc około 2,6 mln telefonów. Test odbył się równolegle z regularnym uruchomieniem tradycyjnych syren alarmowych „Hesa Fredrik”.

SE-Alert wykorzystuje technologię Cell Broadcast. Zamiast wysyłać miliony indywidualnych SMS-ów, operator nadaje jeden komunikat do wszystkich kompatybilnych telefonów znajdujących się w zasięgu określonych stacji bazowych. Telefon wyświetla ostrzeżenie oraz uruchamia charakterystyczny dźwięk i wibracje, również gdy urządzenie jest ustawione na tryb cichy. Nie trzeba instalować żadnej aplikacji ani podawać swojego numeru.

Test nie przebiegł jednak idealnie. Duża część klientów sieci Telia nie otrzymała komunikatu. Jak później ustalono, system operatora miał ustawiony zbyt niski limit liczby znaków, przez co dłuższa wiadomość została zablokowana. Problem miał zostać już naprawiony.

Szwedzkie władze oceniły mimo tego, że test w większości przebiegł prawidłowo. Kolejny ma odbyć się w grudniu i objąć cały kraj.

Podobne rozwiązanie ma w przyszłości działać również w Polsce. Obecny Alert RCB opiera się przede wszystkim na wiadomościach SMS, których szybkość dostarczenia zależy m.in. od obciążenia sieci. Cell Broadcast pozwoliłby ostrzec bardzo dużą liczbę osób praktycznie jednocześnie.

MSWiA prowadzi rozmowy z operatorami na temat wdrożenia technologii. Wiceszef MON Cezary Tomczyk mówił 8 września, że system powinien zostać uruchomiony w ciągu kilku miesięcy, jednocześnie wskazując, że według operatorów przygotowanie infrastruktury może potrwać około roku. Dlatego nie ma obecnie potwierdzonej daty uruchomienia Cell Broadcast w Polsce do końca 2026 roku.