Yvonne „Missy” Woods przez lata pracowała jako analityczka DNA w stanowym laboratorium kryminalistycznym w Kolorado. Śledczy ustalili, że miała usuwać dane, pomijać wyniki i zmieniać zapisy analiz, aby szybciej kończyć sprawy.

Woods przyznała się wcześniej m.in. do krzywoprzysięstwa, fałszerstwa i cyberprzestępstwa. 8 września sąd w Golden skazał ją na 10 lat więzienia.

Skala skutków jest ogromna. Jej praca była wykorzystywana w setkach postępowań karnych, a władze stanowe przeglądają obecnie kolejne sprawy pod kątem możliwych błędów. Dokumenty wskazują, że problem może dotyczyć nawet ponad 1700 postępowań.

Konsekwencje są już widoczne. Co najmniej jeden wyrok za morderstwo został uchylony, a inne sprawy są ponownie analizowane. Prokuratorzy w części postępowań zgodzili się też na łagodniejsze rozstrzygnięcia z obawy o wiarygodność materiału dowodowego.

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że sygnały o problemach z pracą Woods pojawiały się już wiele lat temu. Mimo zastrzeżeń nadal pracowała przy analizach DNA aż do 2023 roku.

Stan Kolorado przeznacza obecnie miliony dolarów na ponowne badania próbek, audyty i obsługę prawną związaną ze sprawą.