Niemieckie Bundesarchiv przechowuje ogromną kartotekę członków NSDAP, obejmującą tzw. Zentralkartei i Gaukartei. Zbiory zostały zdigitalizowane i obejmują ponad 12,7 mln zeskanowanych kart. W archiwach nadano ponad 10 mln numerów członkowskich.

To właśnie te dokumenty coraz częściej stają się punktem wyjścia do rodzinnych poszukiwań. Niemcy przeglądają stare zdjęcia, dokumenty i mundury zachowane w domach, a następnie próbują zestawić rodzinne wspomnienia z oficjalnymi zapisami.

Nie oznacza to jednak, że pełna kartoteka NSDAP jest już ogólnodostępna w zwykłej wyszukiwarce internetowej. Ze względu na przepisy dotyczące ochrony danych Bundesarchiv ogranicza dostęp do części materiałów. Szersze udostępnienie w internecie ma być możliwe najwcześniej od 2028 roku. Obecnie można m.in. składać wnioski o sprawdzenie konkretnej osoby lub korzystać z części materiałów w archiwum.

Dostęp do dokumentów zwiększyło również udostępnianie zdigitalizowanych mikrofilmów przez amerykańskie National Archives. Bundesarchiv odnosiło się w tym roku do rosnącego zainteresowania kartoteką i zasad korzystania z niej.

Dla wielu rodzin takie poszukiwania mogą oznaczać trudne odkrycia. Formalna karta członkowska może potwierdzić, że dana osoba należała do NSDAP, choć sam dokument nie mówi jeszcze wszystkiego o jej aktywności, motywacjach czy ewentualnym udziale w zbrodniach.

Równie ważne jest to, że brak nazwiska w zachowanych zbiorach nie musi oznaczać, że ktoś nie należał do partii. Część dokumentów została zniszczona lub zaginęła podczas wojny.

Cyfryzacja archiwów sprawia jednak, że historie, które przez dziesięciolecia pozostawały zamknięte w rodzinnych szufladach, stają się coraz łatwiejsze do zweryfikowania. Dla części Niemców oznacza to konieczność ponownego spojrzenia na własną historię rodzinną i zadania pytań, których wcześniej w domach nie zadawano.