„Politycy do tablicy”
Manifestacja odbywała się pod hasłami „Politycy do tablicy!” i „Politycy, dotrzymajcie słowa!”. Przed KPRM pojawiły się również symboliczne czerwone kartki, które uczestnicy kierowali pod adresem rządu i premiera Donalda Tuska.
Jedna z uczestniczek mówiła reporterowi RMF FM:
„To czerwona kartka dla pana premiera”.
Protestujący przypominali o deklaracjach dotyczących poprawy sytuacji płacowej nauczycieli i zarzucali rządowi, że nie zostały one zrealizowane.
Chcą powiązania pensji ze średnią krajową
Jednym z głównych postulatów ZNP jest realizacja obywatelskiego projektu „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”.
Projekt zakłada systemowe powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Według Serwisu Samorządowego PAP od jego złożenia w Sejmie minęło już 1747 dni, a pod inicjatywą podpisało się ponad 250 tys. osób.
Prezes ZNP Sławomir Broniarz mówił podczas manifestacji:
„Edukacja nie jest kosztem. Edukacja jest inwestycją”.
Źródło cytatu: Sławomir Broniarz, prezes ZNP, cytowany przez Serwis Samorządowy PAP.
ZNP chce co najmniej 15 proc. podwyżki
Związkowcy krytykują również zaproponowany na 2027 rok 3-procentowy wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej.
ZNP domaga się podwyżki wynagrodzeń nauczycieli na poziomie co najmniej 15 proc. i podkreśla, że długoterminowym rozwiązaniem powinien być automatyczny mechanizm powiązania pensji ze średnim wynagrodzeniem.
RMF24 zwraca uwagę, że wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela rozpoczynającego pracę jest obecnie wyższe od płacy minimalnej o zaledwie 502 zł.
Petycja trafiła do premiera
Podczas protestu delegacja Związku Nauczycielstwa Polskiego przekazała petycję skierowaną do premiera Donalda Tuska.
ZNP domaga się w niej wprowadzenia rozwiązania, które ma sprawić, że wynagrodzenia nauczycieli nie będą traciły dystansu do płac innych grup zawodowych.
Związkowcy wskazują również na inne problemy oświaty: braki kadrowe, niski prestiż zawodu, sytuację pracowników niepedagogicznych, biurokrację oraz zasady nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych.
To może nie być koniec protestów
Poniedziałkowa manifestacja jest częścią pogotowia protestacyjnego, które Zarząd Główny ZNP ogłosił w czerwcu. Sam związek wcześniej zaznaczał, że manifestacja przed KPRM ma być początkiem działań protestacyjnych, a nie ich zakończeniem.
Dalsze decyzje mają zależeć od reakcji rządu na postulaty środowiska oświatowego.