Posłowie Konfederacji chcą zlikwidować działający od października 2025 roku system kaucyjny. Projekt został zarejestrowany w Sejmie 6 sierpnia, a przedstawicielem wnioskodawców został poseł Grzegorz Płaczek.
Propozycja zakłada uchylenie przepisów tworzących obecny mechanizm pobierania i zwracania kaucji za opakowania po napojach. Według opisu projektu miałoby to prowadzić m.in. do wygaszenia zezwoleń operatorów oraz ponownego kierowania plastikowych butelek i puszek do gminnego systemu selektywnej zbiórki.
Autorzy projektu argumentują, że obecne rozwiązanie jest kosztowne dla sklepów, uciążliwe dla części klientów i odbiera gminom część najbardziej wartościowych surowców ze strumienia odpadów. To jednak stanowisko wnioskodawców, które będzie dopiero oceniane podczas prac parlamentarnych.
System zebrał już miliardy opakowań
Ministerstwo Klimatu i Środowiska broni obecnego rozwiązania. Według danych resortu do końca czerwca Polacy zwrócili w ramach systemu około 2,3 mld opakowań, z czego około 700 mln tylko w czerwcu. W całym kraju funkcjonowało wtedy około 64 tys. punktów zbiórki.
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 roku. Obejmuje m.in. plastikowe butelki o pojemności do 3 litrów i metalowe puszki do 1 litra. Za ich zwrot przysługuje 50 groszy kaucji. W przypadku objętych systemem szklanych butelek wielokrotnego użytku do 1,5 litra kaucja wynosi 1 zł.
Do odzyskania pieniędzy nie jest wymagany paragon. Opakowanie musi być jednak objęte systemem i posiadać odpowiednie oznaczenie.
Na razie nic się nie zmienia
Samo złożenie projektu nie oznacza likwidacji systemu. Żeby proponowane przepisy zaczęły obowiązywać, projekt musiałby przejść całą procedurę parlamentarną, zostać przyjęty przez Sejm i Senat oraz podpisany przez prezydenta. Do tego czasu konsumenci nadal płacą kaucję przy zakupie oznaczonych napojów i mogą odzyskać ją po zwrocie pustego opakowania.