Autorzy raportu przeanalizowali materiały publikowane od stycznia 2025 roku do 14 maja 2026 roku. Badanie objęło ponad 32 tys. publikacji w mediach oraz 347 tys. wpisów w mediach społecznościowych. Uwzględniono zarówno treści szerzące dezinformację, jak i materiały informacyjne, eksperckie i fact-checkingowe dotyczące tego zjawiska.
Największą kategorię stanowiły narracje antyszczepionkowe – odpowiadały za 54 proc. analizowanego przekazu. Pojawiały się w nich m.in. twierdzenia podważające bezpieczeństwo szczepień i łączące je z autyzmem, chorobami przewlekłymi czy ukrywaniem informacji przez firmy farmaceutyczne.
Kolejne 23 proc. stanowiły teorie dotyczące żywienia i pseudomedycznych metod leczenia, m.in. głodówek, wysokich dawek witamin, „zakwaszenia organizmu” czy odrobaczania. 16 proc. przekazu dotyczyło narracji związanych m.in. z 5G, Wi-Fi, chemtrails i fluoryzacją.
Najważniejszym kanałem społecznościowym był YouTube, na który przypadało 54,2 proc. analizowanych wpisów. Facebook odpowiadał za 39,5 proc., a platforma X za 4,9 proc.
Medyczne fake newsy bardzo dobrze się sprzedają i bardzo dobrze się kupują, każdy z nas szuka informacji na temat naszego stanu zdrowia, kiedyś to było pytanie do tak zwanego wujka Google, dziś to jest często pytanie do sztucznej inteligencji. I na tej bazie też sztuczna inteligencja często znajduje różne wyniki i wchodzimy na te strony, a te strony, które są nam podpowiadane, to są właśnie bardzo często strony osób, które działają w internecie, zarabiając na tej działalności na zasadzie prywatnej praktyki zawodowej, niemedycznej. (Konrad Madejczyk, Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, wypowiedź dla Newserii)
Problem stał się również przedmiotem sporu o przepisy określane jako „lex szarlatan”. Prezydent Karol Nawrocki 19 sierpnia skierował rządową nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jednocześnie przedstawił własny projekt zmian w Kodeksie karnym oraz ustawie o prawach pacjenta.