Twórcy akcji „150% Stop Scam” opublikowali wyniki analizy ponad 1,76 mln reklam wyświetlanych na platformach Mety.

Według raportu system ScamWatch oznaczył 290 829 reklam, czyli 16,5 proc., jako podejrzane, a kolejne 28 215 materiałów — 1,6 proc. — jako reklamy o bardzo wysokim ryzyku oszustwa.

Wśród najczęściej wykrywanych schematów znalazły się m.in. fałszywe inwestycje, podszywanie się pod znane osoby i firmy, piramidy finansowe, reklamy złośliwego oprogramowania oraz treści związane z oszustwami zdrowotnymi i hazardowymi.

Rafał Brzoska, inicjator kampanii „150% Stop Scam”, chce, by państwo przestało traktować takie przypadki wyłącznie jako problem moderowania treści w internecie.

Proponowane rozwiązanie zakłada, że platforma, która zarobiła na emisji oszukańczej reklamy, ponosiłaby finansową odpowiedzialność. Kampania postuluje karę w wysokości 150 proc. przychodu uzyskanego z konkretnej reklamy scamowej, a środki miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.

Meta kwestionuje wnioski raportu i podkreśla, że automatyczne wykrywanie oszustw jest trudne, ponieważ scam często imituje legalne kampanie reklamowe. Firma deklaruje, że stale rozwija systemy bezpieczeństwa i wskazuje na spadek liczby zgłoszeń dotyczących oszustw z Polski.

Wyniki ScamWatch są klasyfikacją systemu analitycznego, a nie liczbą przestępstw potwierdzonych przez organy ścigania.