Najczęściej badani decydowali się po prostu poczekać z większym wydatkiem. 72,5 proc. respondentów przyznało, że przesunęło zakup do momentu, w którym mogło sobie na niego pozwolić bez nadmiernego obciążania domowego budżetu.
Bardzo podobny odsetek — 72,3 proc. — rezygnował z mniej potrzebnych zakupów, aby przeznaczyć pieniądze na ważniejsze cele. Z kolei 71,9 proc. wybierało odkładanie pieniędzy zamiast finansowania zakupów pożyczką lub na raty.
Oszczędzanie nie kończyło się jednak tylko na większych wydatkach. 63,6 proc. ankietowanych ograniczyło z powodów finansowych wyjścia i rozrywkę, a 60,2 proc. zrezygnowało z bieżących przyjemności, by uregulować swoje zobowiązania. Ponad połowa badanych — 55 proc. — odpuściła również wakacje lub wyjazd.
Jednocześnie niemal 62 proc. Polaków uważa, że dziś ludzie są pod presją, by wydawać więcej, niż faktycznie mogą sobie na to pozwolić. Taką opinię częściej wyrażały kobiety niż mężczyźni.
Badanie pokazuje też, że kobiety częściej deklarowały ostrożność przy większych zakupach. Na ich odłożenie zdecydowało się 75,8 proc. kobiet i 68,9 proc. mężczyzn. Jeszcze większa różnica pojawiła się przy wyjazdach — z wakacji zrezygnowało 60,3 proc. kobiet i 49,1 proc. mężczyzn.
Ciekawy jest też rozdźwięk między tym, co badani uznają za wartościowe, a tym, co sami odczuwają. Ponad 58 proc. uważa, że odpowiedzialne podejście do pieniędzy powinno być społecznie bardziej doceniane. Tymczasem tylko 20,5 proc. deklaruje, że rzeczywiście spotyka się z takim uznaniem.
Autorzy badania zwracają uwagę, że rezygnacja z wydatków nie zawsze oznacza świadomą strategię oszczędzania. Często może być po prostu efektem konieczności i potrzeby podporządkowania bieżącej konsumpcji ważniejszym wydatkom.
Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 25–31 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1022 dorosłych mieszkańców Polski.