Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe limity dorabiania dla części emerytów i rencistów. Pierwszy próg wynosi 6463,20 zł miesięcznego przychodu, a drugi 12 003,10 zł.

Przekroczenie pierwszego limitu może prowadzić do zmniejszenia podstawowej emerytury lub renty. Dopiero przekroczenie wyższego progu może skutkować zawieszeniem świadczenia.

Ma to znaczenie także dla 14. emerytury. Prawo do niej ustalane jest na podstawie sytuacji świadczeniobiorcy na 31 sierpnia. Jeżeli po późniejszym rozliczeniu okaże się, że podstawowa emerytura lub renta za ten okres nie przysługiwała, powinna być zawieszona albo wypłacona w innej wysokości, ZUS może ponownie przeliczyć także czternastkę.

W takiej sytuacji nienależnie wypłacona część dodatkowego świadczenia może podlegać zwrotowi.

Nie oznacza to jednak, że każdy senior, który dorobi więcej niż 6463,20 zł, będzie musiał oddać 14. emeryturę. Kluczowe jest to, czy przekroczenie limitu wpłynęło na prawo do podstawowego świadczenia lub jego wysokość.

Limity dorabiania dotyczą przede wszystkim osób pobierających wcześniejsze emerytury i niektóre renty. Emeryci, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny, co do zasady mogą dorabiać bez takich ograniczeń.

Pełna 14. emerytura w 2026 roku wynosi 1978,49 zł brutto. Przysługuje osobom, których podstawowe świadczenie nie przekracza 2900 zł brutto. Powyżej tej kwoty działa zasada „złotówka za złotówkę”.

Nie ma obecnie oficjalnej informacji o masowej akcji ZUS polegającej na wysyłaniu „pilnych wezwań” do zwrotu czternastek. Jeżeli po rozliczeniu okaże się, że świadczenie zostało wypłacone nienależnie, ZUS może jednak wydać indywidualną decyzję w sprawie zwrotu.