InPost opublikował wyniki za II kwartał 2026 roku. Skorygowana EBITDA grupy wyniosła 1,04 mld zł, podczas gdy analitycy ankietowani przez spółkę oczekiwali średnio około 1,01 mld zł.

Jednocześnie grupa zwiększyła skalę działalności. W II kwartale obsłużyła około 380,9 mln przesyłek, czyli o 16 proc. więcej rok do roku, a przychody wzrosły o około 18 proc., do 4,18 mld zł.

Mimo wzrostu liczby paczek i przychodów InPost obniżył prognozę na cały 2026 rok. Wcześniej zakładał, że skorygowana EBITDA pozostanie mniej więcej na poziomie z 2025 roku. Teraz spodziewa się spadku w średnim jednocyfrowym przedziale procentowym.

Spółka wskazuje na wyższe koszty inwestycji, silniejszą presję cenową na polskim rynku oraz trwającą transformację działalności w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Rafał Brzoska przyznał, że brytyjski biznes po przejęciu Yodel nadal wymaga zmian, przede wszystkim w zakresie obniżania kosztu obsługi przesyłek i lepszego wykorzystania sieci logistycznej.

W II kwartale pogorszyła się również rentowność grupy. Marża skorygowanej EBITDA spadła o 3,3 pkt proc. rok do roku, a w całym pierwszym półroczu o 5,7 pkt proc.

Nowe wyniki pojawiają się w trakcie procesu przejęcia InPostu przez konsorcjum z udziałem FedExu i Advent International. Wartość oferty wynosi około 7,8 mld euro, a termin jej przyjmowania upływa 18 września.