Jedną z najlepiej udokumentowanych korzyści związanych z posiadaniem psa jest większa aktywność fizyczna. Regularne spacery sprawiają, że opiekunowie częściej osiągają zalecany poziom ruchu. American Heart Association wskazuje, że może się to przekładać na lepszą kondycję układu krążenia.
Kontakt z psem może również pomagać w redukcji napięcia. W badaniach obserwowano korzystne zmiany w fizjologicznych wskaźnikach stresu, m.in. poziomie kortyzolu. CDC wymienia ponadto zmniejszenie poczucia samotności i więcej okazji do kontaktów społecznych jako możliwe korzyści z obecności zwierzęcia w domu.
Pies działa tu nie tylko jako towarzysz. Codzienne spacery zwiększają liczbę krótkich kontaktów z innymi ludźmi i mogą ograniczać izolację społeczną. Przeglądy badań pokazują jednak, że wpływ na samą samotność nie zawsze jest jednoznaczny.
Podobnie wygląda kwestia zdrowia psychicznego. Część badań wskazuje na poprawę samopoczucia, mniejszy stres i większe poczucie wsparcia, ale duże przeglądy naukowe pokazują też wyniki mieszane. Samo posiadanie psa nie jest więc gwarancją ochrony przed depresją czy lękiem.
Ciekawym kierunkiem badań jest też tzw. synchronizacja fizjologiczna człowieka i psa. Naukowcy analizują, czy podczas kontaktu mogą zbliżać się do siebie niektóre reakcje organizmu związane z rytmem serca czy stresem. Wyniki są obiecujące, ale wymagają dalszych badań.
Eksperci podkreślają również drugą stronę opieki nad zwierzęciem. Pies oznacza obowiązki, koszty i odpowiedzialność, a w przypadku choroby lub problemów behawioralnych może być także źródłem dodatkowego stresu.
Mimo tych zastrzeżeń jedno pozostaje dość dobrze potwierdzone: pies bardzo często zmusza swojego opiekuna do większej dawki ruchu, regularności i częstszego wychodzenia z domu. A to samo w sobie może mieć realne znaczenie dla zdrowia i samopoczucia.