Europejska gospodarka przez lata korzystała z rozwijającego się handlu międzynarodowego, konkurencyjnego przemysłu wspieranego relatywnie tanią energią oraz stabilnego otoczenia geopolitycznego. Zdaniem prezes Europejskiego Banku Centralnego wszystkie trzy elementy ulegają obecnie zmianie.
Podczas środowego wystąpienia na panelu „Global Economic Outlook” Christine Lagarde zwróciła uwagę m.in. na coraz większe bariery w światowym handlu. Tylko w 2025 roku na świecie wprowadzono ponad 2,5 tys. nowych ograniczeń handlowych.
Jednym z największych problemów Europy pozostają również koszty energii. Według danych przytoczonych przez Lagarde w 2025 roku ceny energii elektrycznej dla energochłonnego przemysłu w Unii Europejskiej były średnio ponad dwukrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych i około 50 proc. wyższe niż w Chinach. Europa utraciła przy tym wcześniejszy dostęp do tanich źródeł energii, w tym rosyjskiego gazu.
Rosnącym wyzwaniem jest również konkurencja ze strony Chin. Chińskie przedsiębiorstwa konkurują obecnie bezpośrednio ze strefą euro w niemal 40 proc. sektorów, w których europejska gospodarka ma przewagę konkurencyjną. Na początku XXI wieku odsetek ten wynosił około 25 proc.
Mimo tych problemów europejska gospodarka pozostaje odporna. PKB strefy euro wzrósł w 2025 roku o 1,5 proc., natomiast w drugim kwartale 2026 roku zwiększył się o 0,4 proc. względem poprzedniego kwartału. Według Lagarde coraz większe znaczenie dla wzrostu ma popyt wewnętrzny.
Prezes EBC wskazała także na rosnące inwestycje w nowe technologie. Przedsiębiorstwa ze strefy euro deklarują, że w tym roku zamierzają przeznaczyć średnio około 9 proc. swoich inwestycji na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją. Jednocześnie europejskie firmy technologiczne nadal mają trudniejszy dostęp do kapitału niż przedsiębiorstwa w Stanach Zjednoczonych.
Zdaniem Lagarde Europa musi w większym stopniu wykorzystywać własny rynek wewnętrzny i usuwać bariery ograniczające inwestycje. W jej ocenie warunki, na których opierał się dotychczasowy model wzrostu gospodarczego kontynentu, prawdopodobnie już nie powrócą.