Unia Europejska przygotowuje kolejne zmiany w polityce dotyczącej odpadów. Jednym z najważniejszych pomysłów jest stopniowe włączenie spalarni odpadów komunalnych do systemu EU ETS w latach 2031–2034.
W praktyce oznaczałoby to, że instalacje spalające odpady musiałyby ponosić koszt związany z emisją dwutlenku węgla, podobnie jak ma to miejsce w części energetyki i przemysłu.
Komisja Europejska wskazuje, że sektor odpadów nadal odpowiada za istotną część emisji gazów cieplarnianych. Jednocześnie podkreśla, że sama cena emisji nie wystarczy, jeśli równolegle nie będą rozwijane systemy selektywnej zbiórki, ponownego użycia i recyklingu.
Właśnie dlatego Bruksela pracuje również nad szerszym pakietem zmian związanych z gospodarką o obiegu zamkniętym. Planowany Circular Economy Act ma zwiększyć wykorzystanie surowców wtórnych i poprawić funkcjonowanie rynku materiałów pochodzących z recyklingu.
UE chce też ograniczać sytuacje, w których odpady i złom trafiają poza Europę, zamiast być ponownie wykorzystywane przez europejski przemysł. Komisja przygotowuje dalsze ograniczenia eksportu części surowców odpadowych do państw spoza OECD.
Branża odpadowa ostrzega jednak, że samo objęcie spalarni systemem ETS może podnieść koszty gospodarowania odpadami, jeśli nie pójdą za tym inwestycje w sortowanie, recykling i nową infrastrukturę.
Organizacje sektora wskazują też na potrzebę rozwoju technologii ograniczających emisje, w tym wychwytywania CO₂, oraz skuteczniejszego ograniczania składowania odpadów.
Kierunek zmian jest jednak wyraźny: Unia chce, by coraz większa część odpadów wracała do gospodarki jako surowiec, zamiast trafiać do spalarni, na składowiska albo poza Europę.