„Jesteśmy restauracją, nie barem”
Do zdarzenia doszło w restauracji-pizzerii L’Oca Bianca w Cagliari. Jej właścicielka Pamela Solinas opowiedziała o sytuacji lokalnemu dziennikowi „La Nuova Sardegna”.
Według jej relacji dwie Polki usiadły przy stoliku, zamówiły po jednym Spritzu oraz jedną przystawkę za 9 euro, którą chciały podzielić między siebie. Właścicielka zdecydowała się poprosić turystki o opuszczenie lokalu, tłumacząc, że prowadzi restaurację, a nie bar i musi ponosić związane z tym koszty.
Restauratorka narzeka na mniejsze zamówienia
Solinas twierdzi, że w sezonie 2026 klienci wydają w jej lokalu wyraźnie mniej niż wcześniej. Jako przykład podaje czteroosobowe stoliki, przy których zamawiane są dwie pizze i jedna sałatka, a także coraz częstsze dzielenie dań.
Jej zdaniem powoduje to sytuację, w której restauracja może być pełna, ale osiąga znacznie niższe przychody. Jest to jednak ocena konkretnej restauratorki, a nie zasada obowiązująca we włoskich lokalach.