AKTUALIZACJA: PKP Intercity potwierdziło, że zdarzenie miało miejsce jeszcze na terytorium Ukrainy, zanim skład relacji Kijów–Warszawa Zachodnia został przejęty przez polskiego przewoźnika. Pociągiem podróżuje 206 osób, wśród których nie ma obywateli Polski. Skład został przejęty od kolei ukraińskich z opóźnieniem około 370 minut i znajduje się obecnie na przejściu granicznym w Dorohusku. Po zakończeniu odprawy ma kontynuować podróż do Warszawy.
Rosyjski bezzałogowiec uderzył w pociąg towarowy w rejonie Korostenia. Jak przekazała Ukrzaliznycia, według wstępnych ustaleń doszło do detonacji prawdopodobnie drona typu Shahed.
W wyniku ataku uszkodzona została lokomotywa, która następnie się wykoleiła. Ranni zostali członkowie załogi lokomotywy. Ukraińskie koleje poinformowały, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Atak spowodował również poważne utrudnienia w ruchu pasażerskim. Część składów została skierowana na trasy objazdowe.
Aktualizacja. Zaatakowany pociąg podróżował z Kijowa do Warszawy. Według oficjalnych komunikatów nikomu nic się nie stało.
— Monitor Konfliktów (@Monitor807) September 13, 2026
Około godziny prawdopodobnie doszło do kolejnego ataku na polsko-ukraińskie przejście graniczne w Jagodzinie. Tym razem celem ataku był dworzec kolejowy.… pic.twitter.com/SBc7ADecsF
Wśród opóźnionych połączeń znalazł się pociąg nr 67/68 Warszawa–Kijów, który notował około 3 godzin i 10 minut opóźnienia. Utrudnienia dotknęły także m.in. pociągi z Chełma, Przemyśla i Wiednia do Kijowa.
Na miejscu prowadzone są prace naprawcze oraz czynności służb mające ustalić dokładny przebieg ataku.