Samorząd musi działać nawet bez pomocy z centrum
Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazały, że w pierwszych godzinach i dniach kryzysu ogromne znaczenie ma możliwość szybkiego podejmowania decyzji na poziomie lokalnym.
Adam Krzysztoń ze Związku Powiatów Polskich zwraca uwagę, że w przypadku zerwania łączności lub problemów na szczeblu centralnym samorząd musi mieć odpowiednie kompetencje i narzędzia, by funkcjonować samodzielnie.
W praktyce oznacza to m.in. przygotowanie alternatywnych źródeł energii, dostaw wody oraz niezależnych systemów komunikacji.
„Ukraina pokazała, jak kluczowe jest posiadanie alternatywnych źródeł zasilania, łączności i dostaw wody”.
Według samorządowców szczególnie ważne jest zabezpieczenie szpitali i innych obiektów użyteczności publicznej tak, aby mogły działać autonomicznie przez wiele dni, a nawet tygodni.
Starlink, sieci radiowe i miejsca schronienia
Wśród konkretnych rozwiązań wymieniane są m.in. łączność satelitarna, rozbudowane sieci radiowe niezależne od operatorów komercyjnych oraz dokładna inwentaryzacja miejsc doraźnego schronienia.
Eksperci podkreślają także konieczność lepszego przygotowania mieszkańców, walki z dezinformacją oraz tworzenia lokalnych zapasów żywności, leków i sprzętu medycznego.
„Nie można liczyć, że państwo wyręczy we wszystkim”
Stanisław Jastrzębski ze Związku Gmin Wiejskich RP zwraca uwagę, że w sytuacji poważnego kryzysu samorządy nie będą w stanie dotrzeć indywidualnie do każdego mieszkańca.
„Nieprawdą jest, że wójt, burmistrz, prezydent każdemu mieszkańcowi przywiezie do domu paczkę z wodą czy żywnością”.
Jego zdaniem każda rodzina powinna być przygotowana do samodzielnego funkcjonowania przynajmniej przez kilka dni.
„Nie można liczyć, że państwo wyręczy we wszystkim. Nie wyręczy”.
Konferencja na WUM
O doświadczeniach Ukrainy będzie mowa 24 września podczas międzynarodowej konferencji „Samorząd w czasie wojny i kryzysu. Jak skorzystać z doświadczeń ukraińskich?” w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.
W wydarzeniu mają uczestniczyć polscy i ukraińscy samorządowcy, przedstawiciele administracji państwowej, wojska, służb, ochrony zdrowia i specjaliści od cyberbezpieczeństwa. Organizatorzy przewidują udział około 1000 osób.