Do niezwykłej akcji ratunkowej doszło w sobotę, 5 września, w rejonie rzeki Trishuli.
Nepalska armia poinformowała, że ratownicy dotarli do obywatela Chin, który od czasu katastrofy znajdował się wewnątrz tunelu przy elektrowni wodnej.
Dziesięć dni czekał na pomoc
Uratowany mężczyzna to Lu Haitao.
Ratownicy odnaleźli go w tunelu przy projekcie hydroenergetycznym Upper Trishuli-1. Konstrukcja ma około 225 metrów długości.
Po wydobyciu mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Według władz nie miał widocznych obrażeń, jego funkcje życiowe były stabilne, ale stwierdzono u niego objawy lekkiej hipotermii.
Nagrania udostępnione przez nepalską armię pokazują, jak ratownicy udzielają mu pomocy medycznej już podczas lotu śmigłowcem.
A 60 year old woman was found alive after spending 11 days buried beneath a house following flash floods in Betravati, Nuwakot, Nepal pic.twitter.com/b1XeGnM3i8
— Surajit (@surajit_ghosh2) September 5, 2026
„Nie mogłem uwierzyć, że mnie znaleźli”
Chińskie media przekazały również pierwsze słowa uratowanego.
Mężczyzna opowiadał, że gdy widział w tunelu światła ekip ratunkowych, próbował krzyczeć i zwrócić na siebie uwagę.
Ratownicy początkowo nie byli jednak w stanie go usłyszeć.
Dopiero podczas kolejnej akcji udało się do niego dotrzeć. Mężczyzna miał powiedzieć, że w chwili, gdy zobaczył światło ratowników przed sobą, nie mógł uwierzyć, że został odnaleziony.
Dzień wcześniej uratowano dwóch pracowników
Lu Haitao jest już trzecią osobą wydobytą żywą z tuneli w rejonie Trishuli.
W piątek ratownicy uratowali dwóch Nepalczyków, którzy przez dziewięć dni byli uwięzieni w innym tunelu przy elektrowni Upper Trishuli 3A.
Odnalezienie kolejnych żywych ludzi daje ratownikom nadzieję, że w zasypanych i zalanych tunelach mogą nadal znajdować się osoby, które przeżyły katastrofę.
Kobieta odnaleziona w zniszczonym domu
Tego samego dnia nepalska armia poinformowała o jeszcze jednej udanej akcji.
W miejscowości Betrawati w dystrykcie Nuwakot odnaleziono żywą Chandikę Kumari Shresthę.
Kobieta znajdowała się w zniszczonym i zalanym domu. Zdjęcia opublikowane przez służby pokazują ją pokrytą błotem, gdy ratownicy podają jej wodę przed rozpoczęciem ewakuacji.
Następnie została przetransportowana śmigłowcem do Katmandu.
Około 900 pracowników nadal zaginionych
Akcja ratunkowa koncentruje się obecnie wokół 12 projektów hydroenergetycznych znajdujących się na terenach dotkniętych katastrofą.
Według władz około 900 pracowników nadal uznawanych jest za zaginionych, a około 500 osób może znajdować się w różnych tunelach.
W poszukiwaniach uczestniczą ekipy z Nepalu oraz specjalistyczne zespoły ratownicze z innych państw, m.in. Chin, Indii, Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych.
Katastrofa rozpoczęła się 26 sierpnia
Do tragedii doszło 26 sierpnia w Himalajach przy granicy Nepalu z Tybetem.
Według dotychczasowych ustaleń ogromne masy lodu, skał i błota runęły do doliny po zawaleniu się fragmentu lodowca.
Powstała fala powodziowa przeszła przez doliny rzeczne, niszcząc domy, szkoły, drogi, mosty oraz obiekty hydroenergetyczne.
MIRACLE AFTER 9 DAYS! 🥹🙏🇳🇵
— Ananda Nepali (@anandanepali99) September 4, 2026
After 9 long days trapped inside the Trishuli 3A tunnel, Sanjay Shah has finally been rescued alive. This is more than a rescue - this is a miracle that has brought tears, hope, and an entire nation together. ❤️🩹
According to the initial assessment,… pic.twitter.com/5CW1CBZ369
Ponad 1300 ofiar w Nepalu
Według najnowszych danych przekazanych przez nepalskie służby w kraju zginęły co najmniej 1344 osoby.
Kolejne 4887 osób pozostaje zaginionych, w tym 583 cudzoziemców.
Po chińskiej stronie granicy, w Tybecie, potwierdzono 31 ofiar śmiertelnych i 531 osób zaginionych.
Oznacza to, że łączny potwierdzony bilans katastrofy po obu stronach granicy przekracza już 1370 ofiar śmiertelnych, a liczba osób, których los pozostaje nieznany, idzie w tysiące.
Ratownicy nie tracą nadziei
Odnalezienie żywych ludzi po dziewięciu i dziesięciu dniach od katastrofy sprawiło, że akcja poszukiwawcza w tunelach nadal trwa z dużą intensywnością.
Rodziny zaginionych gromadzą się w pobliżu miejsc prowadzonych działań i czekają na informacje o swoich bliskich.
Według relacji części osób, którym wcześniej udało się wydostać z jednego z tuneli, wewnątrz mogły znajdować się jeszcze dziesiątki, a nawet setki ludzi. Informacje te nie zostały jednak niezależnie potwierdzone.
Każde kolejne odnalezienie osoby żywej daje nadzieję, że w odciętych częściach kompleksów hydroenergetycznych mogą znajdować się następni ocaleni.