Według danych zebranych przez australijskie stany i terytoria w publicznych szpitalach pozostaje ponad 3600 osób, które zostały medycznie zakwalifikowane do wypisu, ale nie mają dokąd trafić.

Jeszcze w połowie 2025 roku takich pacjentów było ponad 2700. Oznacza to gwałtowny wzrost w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy. Późniejsze dane cytowane przez ABC wskazują, że liczba pacjentów może już przekraczać 3700 osób.

Najtrudniejsza sytuacja w Queensland i Nowej Południowej Walii

Według danych przedstawionych przed spotkaniem ministrów największy problem występuje w Queensland, gdzie na miejsce w systemie opieki czekało 1272 pacjentów.

W Nowej Południowej Walii było ich 1027, w Australii Południowej 476, w Australii Zachodniej 423, a na Tasmanii 78.

Oddzielne dane Queensland Health pokazują jeszcze szerszy problem. Ponad 1400 osób pozostaje w tamtejszych szpitalach mimo gotowości do wypisu, oczekując na opiekę dla seniorów lub odpowiednie wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami. Ponad 1100 z nich to seniorzy oczekujący na miejsce w opiece długoterminowej.

Jeden z pacjentów czeka ponad 1000 dni

Skala problemu w Queensland jest szczególnie wyraźna.

Piętnastu pacjentów, którzy mogliby opuścić szpital, czeka na odpowiednie miejsce lub wsparcie już ponad 700 dni.

Jeden z nich przebywa w szpitalu od ponad 1000 dni, mimo że nie wymaga już leczenia szpitalnego.

Zablokowane łóżka uderzają w cały system

Australijskie władze stanowe ostrzegają, że problem nie dotyczy wyłącznie seniorów oczekujących na miejsce w domu opieki.

Każde zajęte przez takiego pacjenta łóżko oznacza mniej miejsc dla osób przywożonych karetkami, pacjentów zgłaszających się na oddziały ratunkowe oraz osób oczekujących na planowe operacje.

– To łóżka, których nie możemy dziś wykorzystać dla osób trafiających na oddział ratunkowy, przywożonych karetką albo oczekujących na planową operację – mówił minister zdrowia Australii Południowej Blair Boyer.

Długotrwałe przebywanie w szpitalu może być także niekorzystne dla samych seniorów, zwiększając m.in. ryzyko infekcji i utraty samodzielności.

Stany naciskają na rząd federalny

Problem stał się jednym z głównych tematów piątkowego spotkania ministrów zdrowia w Sydney.

Publiczne szpitale są zarządzane przez władze stanowe, natomiast za finansowanie i regulację systemu opieki nad seniorami odpowiada przede wszystkim rząd federalny.

Stany domagają się m.in. zwiększenia liczby miejsc w placówkach opiekuńczych oraz liczby pakietów Support at Home, które umożliwiają seniorom powrót do domu z odpowiednim wsparciem.

Canberra zapowiada tysiące nowych miejsc

Federalny minister zdrowia Mark Butler przyznał, że problem jest poważny i związany m.in. ze starzeniem się australijskiego społeczeństwa.

– Mamy bezprecedensowe zapotrzebowanie na te usługi – mówił przed spotkaniem ministrów.

Rząd federalny zapowiada zwiększanie liczby miejsc w systemie opieki. Do 2029 roku ma przybywać około 5000 miejsc rocznie, a częścią pakietu o wartości 3,7 mld dolarów australijskich mają być również dodatkowe miejsca dla osób z demencją i rozwój opieki domowej.

Australijskie stany ostrzegają jednak, że obecne tempo rozbudowy systemu nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem.