Najnowsze dane japońskiego urzędu statystycznego zostały opublikowane w piątek, 4 września.
Wydatki gospodarstw domowych w ujęciu realnym były w lipcu o 3,6 proc. niższe niż rok wcześniej. Ekonomiści ankietowani przez Reutersa spodziewali się znacznie mniejszego spadku – o około 1,6 proc.
Ósmy miesiąc spadków
To już ósmy kolejny miesiąc, w którym japońskie gospodarstwa ograniczają wydatki w ujęciu rocznym.
Spadek o 3,6 proc. był jednocześnie najgłębszy od około dwóch i pół roku. Oficjalna strona japońskiego urzędu statystycznego również wskazuje lipcowy wynik na poziomie minus 3,6 proc.
W porównaniu z czerwcem sytuacja wyglądała nieco lepiej. Po uwzględnieniu czynników sezonowych wydatki wzrosły o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca, ale również w tym przypadku wynik był wyraźnie słabszy od oczekiwanego wzrostu o 2,6 proc.
Japończycy oszczędzają na jedzeniu i transporcie
Dane pokazują, że konsumenci coraz ostrożniej podchodzą do codziennych zakupów.
Japońskie gospodarstwa ograniczały przede wszystkim wydatki związane z żywnością oraz transportem, podczas gdy więcej pieniędzy przeznaczały m.in. na rozrywkę i wyposażenie gospodarstw domowych.
Ekonomiści wskazują, że rosnące koszty życia nadal zmuszają część rodzin do wybierania, z których wydatków można zrezygnować.
Nastroje konsumentów jednak nie spadły
Słabe dane dotyczące wydatków nie oznaczają jednak, że wszystkie wskaźniki konsumenckie w Japonii się pogarszają.
Najnowsze badanie Cabinet Office, przeprowadzone w sierpniu i opublikowane 1 września, pokazało nawet niewielką poprawę nastrojów.
Indeks zaufania konsumentów dla gospodarstw co najmniej dwuosobowych wzrósł z 34,9 do 35,5 pkt, czyli o 0,6 pkt miesiąc do miesiąca.
Poprawił się również wskaźnik oceniający, czy jest to dobry moment na zakup dóbr trwałego użytku. Wzrósł on aż o 1,9 pkt, do 27,5 pkt.
Pogorszyły się natomiast oceny dotyczące przyszłego wzrostu dochodów oraz sytuacji na rynku pracy.
Realne wynagrodzenia zaczęły rosnąć
Nie potwierdza się także informacja, że realne wynagrodzenia pozostają praktycznie bez zmian.
Najnowsze dostępne dane pokazują, że w czerwcu realne płace wzrosły o 1,6 proc. rok do roku. Był to już szósty kolejny miesiąc wzrostu wynagrodzeń po uwzględnieniu inflacji.
Nominalne wynagrodzenia zwiększyły się w czerwcu o 3,4 proc., a tegoroczne negocjacje płacowe największych związków zawodowych zakończyły się średnimi podwyżkami przekraczającymi 5 proc.
Problem polega więc nie tyle na braku wzrostu wynagrodzeń, ile na tym, że gospodarstwa nadal zachowują dużą ostrożność przy wydawaniu pieniędzy.
Bank Japonii przed trudną decyzją
Dane o słabej konsumpcji będą jednym z elementów analizowanych przez Bank Japonii przed posiedzeniem zaplanowanym na 17–18 września.
Nie oznacza to jednak, że rynek oczekuje obecnie wstrzymania podwyżek stóp.
Wręcz przeciwnie – po ostatnich sygnałach dotyczących inflacji, wynagrodzeń i słabego jena inwestorzy w ostatnich dniach wyraźnie zwiększyli zakłady na kolejne zacieśnienie polityki pieniężnej. Według Reutersa rynek wyceniał prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki o 25 punktów bazowych na około 97 proc.
Dodatkową presję wywiera słaby jen, który podnosi koszty importowanej energii i innych produktów. Amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent również publicznie zachęcał Bank Japonii do zdecydowanych działań mających ograniczyć presję na japońską walutę.
Słabe wydatki gospodarstw są więc argumentem za ostrożnością, ale na razie nie przesądziły o zmianie oczekiwań rynku dotyczących wrześniowej decyzji banku centralnego.