Nowe restrykcje zostały ogłoszone w czwartek, 3 września.
Departament Stanu USA poinformował, że działania zostały podjęte na podstawie rozporządzenia wykonawczego umożliwiającego nakładanie sankcji na osoby i podmioty, które – według władz amerykańskich – wspierają aparat kubańskiego państwa i jego działalność uznawaną przez Waszyngton za zagrożenie dla bezpieczeństwa USA.
Wnuk Raúla Castro na liście sankcyjnej
Jedną z osób objętych sankcjami jest Fidel Ernesto Castro Calis.
31-latek jest wnukiem Raúla Castro oraz synem Alejandro Castro Espína, który sam został objęty amerykańskimi sankcjami w czerwcu.
Departament Stanu uzasadnił wpisanie Castro Calisa na listę m.in. jego rodzinnymi powiązaniami z osobami wcześniej objętymi restrykcjami.
Raúl Castro był jednym z głównych przywódców rewolucji kubańskiej z 1959 roku i kierował Kubą po chorobie swojego brata Fidela Castro. Funkcję prezydenta sprawował do 2018 roku.
Bank, ropa i nikiel
Sankcje objęły również pięć kubańskich podmiotów państwowych.
Na listę trafił Banco Exterior de Cuba – bank specjalizujący się m.in. w obsłudze handlu zagranicznego i międzynarodowych transakcji finansowych.
Pozostałe objęte restrykcjami przedsiębiorstwa to:
- Comercial CUPET S.A. – związana z handlem paliwami,
- ABAPET – firma zaopatrująca kubański sektor naftowy,
- NICAROTEC – przedsiębiorstwo świadczące usługi dla przemysłu wydobywczego,
- CEXNI – firma związana z sektorem niklu.
Dwa ostatnie podmioty działają w strategicznym dla Kuby przemyśle niklowym, natomiast CUPET i ABAPET są związane z sektorem energetycznym i naftowym.
Co oznaczają sankcje?
Objęcie podmiotów amerykańskimi sankcjami oznacza m.in. zamrożenie ich majątku znajdującego się pod jurysdykcją Stanów Zjednoczonych oraz daleko idące ograniczenia dotyczące transakcji prowadzonych przez osoby i firmy podlegające amerykańskiemu prawu.
W praktyce znalezienie się na liście SDN prowadzonej przez Office of Foreign Assets Control może również znacznie utrudnić prowadzenie międzynarodowych operacji finansowych, ponieważ banki i przedsiębiorstwa spoza USA często unikają współpracy z podmiotami objętymi amerykańskimi restrykcjami.
Waszyngton zwiększa presję na Hawanę
Sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że nowe sankcje mają ograniczyć dostęp kubańskich władz do pieniędzy i zasobów pochodzących z sektora finansowego, energetycznego oraz wydobywczego.
Administracja USA oskarża kubańskie władze o represje, łamanie praw człowieka i wykorzystywanie państwowej gospodarki do utrzymywania uprzywilejowanej pozycji politycznych elit.
Hawana odrzuca te zarzuty i od dawna wskazuje, że amerykańskie sankcje są jedną z głównych przyczyn pogarszającej się sytuacji gospodarczej kraju.
Kuba w głębokim kryzysie
Nowe restrykcje pojawiają się w wyjątkowo trudnym momencie dla kubańskiej gospodarki.
Wyspa zmaga się z niedoborami paliw, częstymi przerwami w dostawach prądu, problemami z transportem oraz dostępem do podstawowych produktów.
Jednocześnie kubańskie władze próbują otwierać większą część gospodarki na prywatny biznes i zagranicznych inwestorów. Na początku września wprowadzono kolejne regulacje mające ułatwić inwestycje, handel i działalność turystyczną.
Waszyngton sygnalizuje jednak, że presja na kubańskie władze będzie kontynuowana.