Jak informuje włoska agencja ANSA, turysta miał około 30 lat i pochodził ze Stanów Zjednoczonych. Do wypadku doszło na wschodnich zboczach Etny. Mężczyzna został znaleziony w rejonie Rocca Capra na wysokości około 1400 metrów.

Alarm wszczęto przed godz. 20. Na miejsce skierowano śmigłowiec włoskiej straży pożarnej. Turysta został odnaleziony w stanie zatrzymania krążenia i przetransportowany do szpitala Cannizzaro w Katanii, gdzie stwierdzono jego śmierć.

ANSA podaje, że mężczyzna znajdował się w strefie objętej zakazem wejścia. Część obszarów Etny została zamknięta dla turystów w związku z utrzymującą się aktywnością wulkaniczną. Associated Press zaznacza jednak, że nie było jeszcze jednoznacznie jasne, czy dokładne miejsce, w którym doszło do porażenia, znajdowało się w zamkniętym obszarze.

Etna pozostaje aktywna od początku sierpnia. Erupcja i związana z nią emisja popiołu doprowadziły w ostatnich dniach również do poważnych utrudnień w ruchu lotniczym na Sycylii.