Korea Północna przeprowadziła kolejny test rakietowy. Południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów poinformowało, że pocisk został wystrzelony około godz. 6:00 czasu lokalnego z rejonu Wonsan na wschodnim wybrzeżu kraju.

Według japońskiego Ministerstwa Obrony rakieta przeleciała około 690 kilometrów, osiągnęła wysokość około 90 kilometrów i spadła do Morza Japońskiego poza japońską wyłączną strefą ekonomiczną. Nie odnotowano szkód.

Seul, Waszyngton i Tokio prowadzą analizę parametrów lotu i wymieniają się informacjami wywiadowczymi. Na razie nie podano oficjalnie, jaki dokładnie typ pocisku został wykorzystany.

To drugi test rakietowy Korei Północnej w ciągu sześciu dni. Poprzedni został przeprowadzony 6 sierpnia.

Termin kolejnego odpalenia zwraca uwagę ze względu na zbliżające się wspólne ćwiczenia wojskowe Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych. Manewry Ulchi Freedom Shield mają rozpocząć się 17 sierpnia i potrwać do 27 sierpnia.

Korea Północna od lat krytykuje wspólne ćwiczenia Seulu i Waszyngtonu, przedstawiając je jako przygotowania do ataku. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że środowy test był bezpośrednią odpowiedzią na planowane manewry.

Południowokoreańskie władze wezwały Pjongjang do zaprzestania kolejnych prób rakietowych, wskazując, że naruszają one rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ. Japonia również złożyła protest.

Amerykańskie Dowództwo Pacyfiku przekazało, że start nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla terytorium USA, amerykańskich sił ani ich sojuszników.