WHO ujawnia nowe ustalenia o Eboli. Epidemia zaczęła się miesiące wcześniej
Epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga prawdopodobnie rozpoczęła się już w lutym, choć oficjalnie została rozpoznana dopiero w maju. Według WHO część pierwszych przypadków była błędnie diagnozowana jako malaria lub dur brzuszny. Najnowszy bilans przekroczył już 4,3 tys. zakażeń i 2 tys. zgonów.
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że analiza sekwencji genetycznych wirusa wskazuje na początek epidemii już w lutym 2026 roku. Oficjalnie została ona ogłoszona dopiero 15 maja.
Jednym z powodów opóźnienia były problemy diagnostyczne. Wczesne przypadki przypisywano m.in. malarii i durowi brzusznemu. Odpowiedzialny za epidemię wirus Bundibugyo nie zawsze powoduje charakterystyczne krwawienia, a jego objawy mogą przypominać inne choroby gorączkowe występujące w regionie.
Dodatkowo pierwsze testy były prowadzone pod kątem częściej występującego typu wirusa Ebola. Dopiero bardziej szczegółowe badania molekularne pozwoliły potwierdzić szczep Bundibugyo.
Epidemia rozwija się bardzo szybko. Według najnowszych danych władz Demokratycznej Republiki Konga odnotowano już 4381 potwierdzonych przypadków i 2011 zgonów.
WHO wskazuje, że służby wciąż próbują nadrobić opóźnienie w wykrywaniu transmisji. Sytuację utrudniają konflikty zbrojne we wschodniej części kraju, problemy z dostępem do części miejscowości oraz ograniczone możliwości lokalnej ochrony zdrowia.
Epidemię wywołuje szczep Bundibugyo. W przeciwieństwie do częściej występującego szczepu Zaire nie ma obecnie zatwierdzonej szczepionki ani swoistego leczenia przeciwko temu wariantowi wirusa.
W prowincji Ituri prowadzone są jednak badania eksperymentalnych terapii i kandydatów na szczepionki.
WHO ocenia globalne ryzyko rozprzestrzenienia epidemii jako niskie. Ebola nie przenosi się drogą powietrzną. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi osoby chorej lub skażonymi przedmiotami.
Wybór redakcji: Świat
Zobacz wszystkie
Ceuta daje rządowi Hiszpanii 30 dni. Potem chce zwrócić się do wymiaru sprawiedliwości
Etna sparaliżowała lotnisko w Katanii. Ponad 700 lotów odwołanych
Etna znów wyrzuca lawę i popiół. Erupcja zakłóciła loty na Sycylii