El Niño nadal się wzmacnia, a naukowcy ostrzegają, że w tym roku może osiągnąć wyjątkowo dużą intensywność. Zjawisko zmienia rozkład opadów i temperatur przede wszystkim w tropikach, wpływając na warunki upraw wielu produktów eksportowanych później do Europy.
Michał Brennek z Instytutu Geofizyki PAN wskazuje, że dla Polski najważniejsze mogą być właśnie skutki gospodarcze. Susze lub nadmierne opady w regionach produkcji mogą ograniczyć zbiory kawy, kakao, ryżu, cukru czy palmy olejowej, a mniejsza podaż oznacza ryzyko wzrostu cen.
Historyczne analizy Europejskiego Banku Centralnego pokazują, że podczas silnego El Niño globalne ceny surowców żywnościowych mogą wyraźnie rosnąć, choć nie oznacza to takiej samej podwyżki cen detalicznych w każdym kraju.
Dla polskich konsumentów najbardziej odczuwalne mogą być więc podwyżki produktów zależnych od importowanych surowców, m.in. kawy, czekolady, ryżu i cukru. Na końcową cenę wpływają jednak również kursy walut, koszty transportu, energii i sytuacja na konkretnych rynkach.
Nie należy natomiast bezpośrednio łączyć El Niño z konkretnymi falami upałów czy innymi zjawiskami pogodowymi w Polsce. Eksperci podkreślają, że jego wpływ na naszą pogodę jest znacznie słabszy niż w regionach tropikalnych.