Proces przejęcia InPostu wchodzi w kolejny etap. Komisja Europejska wyraziła zgodę na transakcję, w której wspólną kontrolę nad spółką mają przejąć FedEx, Advent International oraz A&R Investments związane z Rafałem Brzoską. W przedsięwzięciu uczestniczy także czeska grupa PPF.

Nie oznacza to jednak, że InPost zostanie po prostu przejęty przez FedEx. Po zakończeniu transakcji amerykańska firma ma posiadać 37 proc. udziałów w konsorcjum. Taki sam udział przypadnie Advent International. A&R Investments ma mieć 16 proc., natomiast PPF — 10 proc.

Konsorcjum zaoferowało akcjonariuszom InPostu po 15,60 euro za akcję. Oznacza to wycenę wszystkich akcji spółki na około 7,8 mld euro. Oferta została ogłoszona w lutym 2026 roku i uzyskała poparcie zarządu oraz rady nadzorczej InPostu.

InPost ma pozostać InPostem

Zgodnie z zapowiedziami inwestorów transakcja nie ma oznaczać zniknięcia znanej w Polsce marki. InPost ma nadal działać pod własną nazwą, a jego centrala pozostanie w Polsce.

Obecna struktura zarządzania również ma zostać utrzymana. Rafał Brzoska pozostanie prezesem spółki, a poprzez A&R Investments zachowa udział w nowej strukturze właścicielskiej. FedEx podkreślał wcześniej, że jego zaangażowanie ma między innymi wesprzeć dalszy rozwój sieci dostaw poza domem na europejskich rynkach.

Komisja Europejska badała koncentrację

Do Komisji Europejskiej planowana koncentracja została zgłoszona 10 lipca. W dokumentach unijnych wskazano, że FedEx, Advent i A&R mają uzyskać wspólną kontrolę nad całym InPostem poprzez zakup akcji.

Zgoda Komisji jest jednym z istotnych kroków potrzebnych do zamknięcia transakcji. Samo przejęcie nie zostało jednak jeszcze zakończone. Od początku strony zakładały, że finalizacja powinna nastąpić w drugiej połowie 2026 roku.