Alternatywa dla Niemiec coraz mocniej zaznacza swoją pozycję na niemieckiej scenie politycznej. W wyborach do Bundestagu w 2025 roku AfD zdobyła 20,8 proc. głosów, tymczasem najnowsze sondaże federalne dają jej około 28 proc. To obecnie więcej niż CDU/CSU, które w części badań uzyskuje około 21 proc.
Największą przewagę AfD ma jednak we wschodnich Niemczech. Przed wrześniowymi wyborami landowymi Reuters podaje około 41 proc. poparcia w Saksonii-Anhalt i 36 proc. w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W pierwszym z tych landów partia ma realną szansę zostać zdecydowanie największym ugrupowaniem w regionalnym parlamencie.
Migracja jednym z głównych punktów programu
Dojście AfD do władzy oznaczałoby przede wszystkim próbę znacznego zaostrzenia niemieckiej polityki migracyjnej. Partia chce przywrócić szeroką kontrolę granic, odsyłać część migrantów już na granicy i przeprowadzić dużą „ofensywę deportacyjną”. W swoim programie używa również pojęcia „remigracji”, które odnosi m.in. do deportacji osób zobowiązanych do opuszczenia kraju oraz powrotów części osób, którym wygasłyby przesłanki ochrony.
AfD chce także wyłączyć Niemcy ze wspólnej polityki azylowej UE, ograniczyć świadczenia dla części migrantów i zaostrzyć zasady przyznawania obywatelstwa. Naturalizacja miałaby być możliwa najwcześniej po dziesięciu latach, a możliwość posiadania kilku obywatelstw zostałaby znacznie ograniczona.
Powrót marki zamiast euro
AfD otwarcie postuluje wyjście Niemiec ze strefy euro i powrót do narodowej waluty. Partia sprzeciwia się również obecnemu modelowi integracji europejskiej. Unię Europejską chciałaby zastąpić znacznie luźniejszym „Związkiem Europejskich Narodów”, opartym przede wszystkim na wspólnym rynku i współpracy suwerennych państw.
Ekonomiści cytowani przez Reutersa ostrzegają, że taki kierunek szczególnie mocno uderzyłby w gospodarki wschodnich landów. Według analizy DIW realizacja programu AfD mogłaby oznaczać dla Saksonii-Anhalt spadek dochodu o około 1600 euro na mieszkańca rocznie i utratę 10 tys. miejsc pracy. AfD odrzuca te wyliczenia i argumentuje, że ograniczenie regulacji, niższe ceny energii oraz odbudowanie handlu z Rosją pobudziłyby gospodarkę.
Zwrot w stosunkach z Rosją
Duża zmiana nastąpiłaby również w niemieckiej polityce wobec wojny w Ukrainie. AfD domaga się natychmiastowego zniesienia sankcji gospodarczych wobec Rosji, naprawienia gazociągów Nord Stream oraz odbudowania stosunków handlowych z Moskwą. Jednocześnie partia uważa, że Ukraina powinna w przyszłości pozostać poza NATO i Unią Europejską.
Oznaczałoby to głęboką zmianę wobec obecnej polityki Berlina, który pozostaje jednym z głównych europejskich partnerów Ukrainy.
Atom i węgiel zamiast obecnej polityki klimatycznej
AfD zapowiada również wycofanie wielu elementów niemieckiej polityki klimatycznej. Chce wrócić do energetyki jądrowej, wydłużyć działanie elektrowni węglowych i wypowiedzieć paryskie porozumienie klimatyczne.
Partia argumentuje, że takie rozwiązania obniżyłyby ceny energii i poprawiły konkurencyjność niemieckiego przemysłu. Krytycy wskazują natomiast na ryzyko zahamowania inwestycji w odnawialne źródła energii i pogorszenia relacji z partnerami europejskimi.
Wysokie poparcie nie oznacza jeszcze władzy
Mimo rosnących notowań AfD droga do federalnego rządu pozostaje skomplikowana. Niemcy mają system parlamentarny, a kanclerz musi uzyskać większość głosów w Bundestagu. Sam wynik na poziomie około 28 proc. nie wystarczyłby więc do przejęcia władzy. AfD potrzebowałaby zatem albo znacznie wyższego wyniku, albo partnera koalicyjnego. Dotychczas największe niemieckie ugrupowania odmawiały zawierania z nią koalicji.
Najbliższym sprawdzianem realnej siły partii będą wrześniowe wybory we wschodnich landach. Szczególnie istotna będzie Saksonia-Anhalt, gdzie AfD zbliża się w sondażach do poziomu pozwalającego jej zdominować regionalny parlament.