Rekiny pełnią w projekcie rolę mobilnych „stacji obserwacyjnych”. Dzięki temu, że przemieszczają się na dużych obszarach i nurkują w miejscach trudno dostępnych dla tradycyjnego sprzętu badawczego, mogą dostarczać naukowcom danych z rejonów oceanu, które normalnie są słabo monitorowane.
Szczególnie ważna jest temperatura górnych warstw oceanu. Ciepła woda dostarcza energii rozwijającym się burzom, dlatego dokładniejsze dane mogą pomóc w ocenie, czy huragan będzie się wzmacniał w drodze w kierunku lądu.
Do płetw grzbietowych rekinów mocowane są urządzenia CTD mierzące temperaturę, głębokość i przewodność wody, na podstawie której można określić jej zasolenie. Gdy zwierzę wynurza się, zebrane informacje mogą zostać przesłane przez satelitę.
Urządzenia mają po pewnym czasie samoczynnie odpadać, a ich montaż trwa zwykle kilka minut. Badania prowadzone są m.in. na rekinach mako, błękitnych, młotach oraz młodych żarłaczach białych.
Naukowcy liczą, że projekt pozwoli poprawić prognozowanie intensywności huraganów na północnym Atlantyku i ułatwi mieszkańcom wybrzeża wcześniejsze przygotowanie się na groźne zjawiska pogodowe.