„Żadnej wojny, migracji ani ideologii gender”

Taką odpowiedź organizatora sympatyzującego z Fideszem przytoczyła „Gazeta Wyborcza”.

Podobne hasło znalazło się w oficjalnej zapowiedzi wydarzenia. Jak informował węgierski portal Telex, organizatorzy przyjęli motto „No war, no gender, no migration”, uzupełnione słowami „Bóg, ojczyzna, rodzina”. Marsz zwołała fundacja 56 Lángja, której założyciel, Ákos Szilágyi, znany jest z poparcia dla Viktora Orbána.


Flaga o długości 1848 metrów

Według relacji Telexu uczestnicy wyruszyli 23 października przed południem w kierunku placu Bema. Nieśli węgierską flagę o długości 1848 metrów.

Przenoszenie ogromnego materiału wymagało koordynacji. Kiedy flaga nadmiernie się napinała, organizatorzy zatrzymywali pochód i prosili uczestników o wolniejsze tempo.

Obchody rocznicy i polityczne wystąpienia

Marsz poprzedził uroczystość Fideszu na placu Bema. Jak podał Telex, przemawiali tam były prezydent János Áder, historyczka Mária Schmidt oraz szef parlamentarnej frakcji Fideszu János Bóka.

Wydarzenia upamiętniały powstanie rozpoczęte 23 października 1956 roku przeciwko komunistycznej dyktaturze i sowieckiej dominacji.