Niewielki wzrost, kilka kilogramów wagi i pełne wyposażenie taktyczne. Comando, chihuahua adoptowany przez meksykańską Gwardię Narodową, stał się jednym z najbardziej nietypowych członków formacji.

Pies trafił do funkcjonariuszy w północnym stanie Chihuahua około pół roku temu. Jego wcześniejsi, starsi właściciele nie byli już w stanie się nim zajmować, dlatego szukali dla niego nowego domu. Ostatecznie przygarnęli go członkowie Gwardii Narodowej.

Początkowo Comando uczestniczył przede wszystkim w działaniach społecznych formacji. Towarzyszył funkcjonariuszom podczas wizyt w szkołach i wydarzeń publicznych, pomagając budować kontakt z mieszkańcami.

Z czasem dostał również własne wyposażenie. Ma dopasowaną kamizelkę taktyczną, gogle ochronne, hełm oraz niewielką kamerę. We wrześniu pojawił się także podczas wojskowej parady z okazji Święta Niepodległości Meksyku w stolicy kraju, gdzie szybko zwrócił uwagę widzów i internautów.

Mimo niewielkich rozmiarów Comando nie ma być jedynie maskotką. Według najnowszych informacji przekazanych przez Gwardię Narodową pies jest szkolony do pracy poszukiwawczo-ratowniczej.

Na nagraniach publikowanych w mediach widać, jak chihuahua pokonuje przeszkody i ćwiczy razem z większymi psami służbowymi. Skacze przez płotki, wchodzi po wysokich schodach i wykonuje zadania pod opieką funkcjonariuszy.

Comando wyróżnia się na tle typowych psów Gwardii Narodowej, w której dominują m.in. owczarki niemieckie i labradory. Formacja ma około 350 psów, wykorzystywanych do różnych zadań służbowych.