Pierwsze zdarzenie miało miejsce 8 września około godz. 20:00 w Łodzi. Policjanci z Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej Policji oraz Oddziału Prewencji otrzymali informacje o możliwej „ustawce” dwóch zwaśnionych grup kibicowskich.
Na Bałutach funkcjonariusze zauważyli grupę mężczyzn ubranych w emblematy sugerujące przynależność do jednego z łódzkich klubów. Według policji wszystko wskazywało na to, że czekali na drugą grupę i przygotowywali się do fizycznej konfrontacji.
Na widok radiowozów część mężczyzn zaczęła uciekać. Policjanci zabezpieczyli teren i nie dopuścili do bójki.
Do kolejnego zdarzenia doszło dzień później na terenie powiatu łaskiego. Kryminalni z Radomska zauważyli busa, który zatrzymał się na widok nieoznakowanego radiowozu. Chwilę później wysiadło z niego kilku zamaskowanych mężczyzn i ruszyło w stronę policjantów.
W tym samym czasie przed radiowozem zatrzymał się drugi bus, z którego wysiadła kolejna grupa osób. Funkcjonariusze uruchomili sygnały świetlne i dźwiękowe.
Jak przekazała policja, pseudokibice pomylili funkcjonariuszy z członkami zwaśnionej grupy. Gdy zorientowali się w sytuacji, zaczęli uciekać. Do działań dołączyli policjanci z Bełchatowa. Zatrzymali jeden z busów i wylegitymowali jego pasażerów. W pojeździe znaleziono m.in. kominiarki w barwach klubowych.
W obu przypadkach policja nie dopuściła do planowanych starć. Służby podkreślają, że tzw. ustawki są nielegalne i mogą prowadzić do poważnych obrażeń, a nawet śmierci uczestników.