Sprawa zaczęła się jeszcze podczas projektowania Afrykarium. W 2008 roku Tomasz Urbanowicz przygotował próbny moduł mozaiki w skali 1:1. Jego projekt miał charakterystyczny układ 1600 pól o wymiarach 25 na 25 mm, wypukłe linie i trójwymiarową fakturę. Model został publicznie pokazany na wystawie w Muzeum Architektury we Wrocławiu.
Kilka lat później Urbanowicz dwukrotnie wyceniał wykonanie całej realizacji — najpierw na 970 tys. zł netto, a następnie na 1,058 mln zł netto. Jego oferta nie została jednak wybrana, a wykonanie mozaiki powierzono Villa Glass Studio. Jak wynika z opisu sprawy, nowemu wykonawcy przekazano także fotografie modelu Urbanowicza.
Gotowa mozaika różni się od pierwowzoru m.in. kolorem i sposobem malowania, ale zachowała kilka jego najbardziej charakterystycznych rozwiązań. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że nie była to jedynie praca „inspirowana”, lecz wykorzystanie istotnych, indywidualnych cech chronionego utworu bez zgody autora.
Urbanowicz już w 2015 roku domagał się m.in. 2,2 mln zł, usunięcia paneli i przeprosin. Po odrzuceniu tych żądań w 2017 roku skierował sprawę do sądu. Sam proces trwał więc około dziewięciu lat, natomiast cały spór ciągnął się przez około 12 lat.
ZOO zostało zobowiązane do zapłaty 120 352,20 zł odszkodowania za naruszenie autorskich praw majątkowych oraz 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie praw osobistych. Do tego dochodzą ustawowe odsetki naliczane od października 2015 roku. Sąd nakazał także opublikowanie przeprosin.
Wrocławskie ZOO wypłaciło już kwotę odszkodowania, ale zakwestionowało 50 tys. zł zadośćuczynienia i złożyło apelację w tej części sprawy. Do czasu rozstrzygnięcia przez sąd drugiej instancji spółka nie chce szerzej komentować postępowania.