Autobus znalazł się za rogatką
Do zdarzenia doszło w czwartek, 10 września, około godziny 15 na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Edwarda w Łodzi.
Według PKP Polskich Linii Kolejowych sygnalizacja działała prawidłowo. Autobus wjechał na przejazd w momencie, gdy świeciło już czerwone światło.
Kierowca zahamował, ale pojazd zatrzymał się dopiero za rogatką, przed samymi torami. Po chwili jedna z opuszczających się zapór oparła się o autobus.
Płacz dzieci i krzyki pasażerów
W internecie opublikowano nagranie wykonane wewnątrz pojazdu. Słychać na nim zdenerwowanych pasażerów domagających się otwarcia drzwi oraz płaczące dzieci.
Część osób opuściła autobus w bezpośrednim sąsiedztwie przejazdu.
Ostatecznie kierowca wycofał pojazd, a nadjeżdżający pociąg przejechał przez przejazd z ograniczoną prędkością. Nikomu nic się nie stało.
Kierowca odsunięty od prowadzenia autobusów
MPK Łódź powołało specjalny zespół, który ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia. O sprawie poinformowano również policję i PKP PLK.
Kierowca został do czasu zakończenia wyjaśnień odsunięty od prowadzenia pojazdów MPK. Według przewoźnika ma ponad 30-letnie doświadczenie i wcześniej nie było wobec niego zarzutów dotyczących pracy.
– Z pewnością ten pojazd nie powinien znaleźć się za rogatkami – przekazał rzecznik MPK Łódź Piotr Wasiak.
PKP przypomina: z przejazdu trzeba uciekać
Kolejarze przypominają, że jeżeli samochód znajdzie się pomiędzy zamkniętymi rogatkami, najważniejsze jest jak najszybsze opuszczenie przejazdu.
Kierowca nie powinien czekać na podniesienie zapory. W sytuacji zagrożenia należy wyjechać z przejazdu nawet kosztem wyłamania rogatki.