Problemy rozpoczęły się po technicznej awarii w systemach NATS, czyli brytyjskiego operatora kontroli ruchu lotniczego. Usterka wpłynęła na obsługę planów lotu i doprowadziła do ograniczenia liczby operacji wykonywanych nad Wielką Brytanią.

Największe zakłócenia odnotowano m.in. na lotniskach Heathrow, Gatwick, Manchester, Stansted, Birmingham i Edynburg. Część samolotów musiała czekać na zgodę na start, inne rejsy odwoływano, a niektóre przyloty przekierowywano do portów poza Wielką Brytanią.

Według danych z 8 września godz. 17:00 UTC odwołano łącznie 625 lotów. Najwięcej anulowanych połączeń miał easyJet — 218. British Airways odwołał 132 rejsy, Ryanair 41, KLM 37, a Eurowings 22.

NATS poinformował później o wdrożeniu poprawki i stopniowym przywracaniu normalnej pracy systemów. Operator ostrzegł jednak, że skutki awarii mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele godzin ze względu na nagromadzone opóźnienia oraz konieczność ponownego ustawienia siatki połączeń i załóg.

Brytyjskie linie lotnicze apelują do pasażerów, by przed wyjazdem na lotnisko sprawdzali status swojego rejsu. Kolejne odwołania i opóźnienia są nadal możliwe.