Leena Ylä-Mononen w rozmowie z European Newsroom wskazała, że europejskie państwa powinny przestać planować wyłącznie w perspektywie najbliższych wyborów.

Decyzje dotyczące rolnictwa, infrastruktury i gospodarki wodnej powinny uwzględniać to, jak warunki klimatyczne mogą wyglądać za 10, 20, a nawet 50 lat.

Nie wszystkie uprawy przetrwają w obecnych regionach

Największe problemy mogą dotyczyć najbardziej suchych części basenu Morza Śródziemnego.

– Niektóre uprawy nie będą już rosły, szczególnie w najbardziej suchych regionach południowej Europy – wskazała szefowa EEA.

Nie oznacza to, że całe południe kontynentu stanie się niezdatne do produkcji żywności. Zmieniać może się jednak przydatność konkretnych gruntów do konkretnych upraw.

Rolnicy mogą być zmuszeni do wyboru innych gatunków, zmian terminów siewu, sposobu gospodarowania glebą albo całkowitej zmiany profilu produkcji.

Więcej nawadniania nie zawsze pomoże

Jednym z podstawowych sposobów walki z suszą jest nawadnianie pól. EEA zwraca jednak uwagę, że rozwiązanie to ma swoje granice.

Jeżeli zmniejszają się zasoby wód powierzchniowych i podziemnych, nie można bez końca zwiększać ilości wody zużywanej w rolnictwie.

W efekcie część terenów obecnie wykorzystywanych rolniczo może w przyszłości stać się nieodpowiednia dla dotychczasowych metod produkcji.

Problem nie dotyczy już wyłącznie południa Europy. Ylä-Mononen wskazała również na susze na Węgrzech i Ukrainie oraz nietypowo suche warunki w Wielkiej Brytanii i Finlandii.

Europa musi planować na dziesięciolecia

Według szefowej EEA obecny sposób reagowania na susze i ekstremalne zjawiska pogodowe jest zbyt krótkoterminowy.

Agencja wskazuje, że inwestycje w odporność klimatyczną powinny być prowadzone zanim szkody staną się trwałe i znacznie droższe do naprawienia.

Dotyczy to m.in. retencji wody, ochrony gleby, zmian w strukturze upraw, systemów nawadniania, magazynowania wody i planowania przestrzennego.

EEA szacuje, że dostosowanie rolnictwa, energetyki i transportu do zmian klimatu może wymagać do 2050 roku od około 53 do 137 mld euro rocznie, zależnie od scenariusza ocieplenia.

Dla samego rolnictwa potrzeby inwestycyjne szacowane są na około 7–8 mld euro rocznie w scenariuszu umiarkowanym i 11–17 mld euro przy wysokich emisjach.

Susza odpowiada już za większość strat w rolnictwie

Według danych EEA susza odpowiada obecnie za około 54 proc. strat rolniczych związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi w Unii Europejskiej.

Kolejne miejsca zajmują intensywne opady, przymrozki i grad.

Agencja ostrzega, że wraz ze wzrostem temperatur problemy z dostępnością wody i ekstremalnymi upałami będą coraz częściej wpływać nie tylko na wielkość zbiorów, ale również na to, co i gdzie w Europie będzie można opłacalnie uprawiać.