Informacje padły podczas uroczystości wyznaczenia oficerów Wojska Polskiego na nowe stanowiska służbowe.

Minister obrony podkreślił, że jednym z najważniejszych brakujących elementów zdolności polskiego lotnictwa pozostają samoloty umożliwiające tankowanie innych maszyn podczas lotu.

Cztery A330 MRTT dla Polski

Polska ma otrzymać cztery samoloty Airbus A330 MRTT, które będą mogły pełnić zarówno funkcję powietrznych tankowców, jak i dużych maszyn transportowych.

Według Władysława Kosiniaka-Kamysza mają one wspierać przede wszystkim polskie F-16, F-35 i FA-50, zwiększając czas, jaki myśliwce mogą pozostawać w powietrzu bez konieczności powrotu do bazy na tankowanie.

Szef MON zaznaczył, że pełne wykorzystanie możliwości nowoczesnych samolotów bojowych wymaga własnego zaplecza do tankowania w powietrzu.

Pierwsze samoloty w 2028 roku

Podczas późniejszej konferencji prasowej minister doprecyzował harmonogram programu.

Pierwsze maszyny mają pojawić się w Polsce w 2028 roku, a kolejne dostawy planowane są na lata 2029–2030. Cały kontrakt ma zostać zrealizowany przed końcem 2030 roku.

Kosiniak-Kamysz przekazał, że początkowo dostępne były dwa miejsca w cyklu produkcyjnym, jednak po rozmowach z Hiszpanią udało się uzyskać możliwość wcześniejszego pozyskania kolejnych samolotów.

Hiszpanie mają przesunąć część własnych dostaw na lata 2031–2032, dzięki czemu polskie maszyny mogą zostać dostarczone wcześniej.

Minister zapowiedział również, że umowa wykonawcza ma zostać podpisana w najbliższym czasie.

Pięć kolejnych F-35 w drodze do Łasku

Podczas wystąpienia padła również informacja dotycząca polskich myśliwców F-35.

Według ministra kolejnych pięć samolotów jest w drodze do Polski i ma trafić do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku.

MON chce możliwie szybko wdrożyć zarówno F-35, jak i FA-50 do pełnej służby operacyjnej.

Kosiniak-Kamysz wskazał, że równolegle prowadzone są prace związane z zakupem uzbrojenia i rozbudową infrastruktury potrzebnej do obsługi nowych samolotów.

28 nowych czołgów K2 dotarło do Polski

Szef MON poinformował także o kolejnej dostawie południowokoreańskich czołgów.

Do Polski miało dotrzeć 28 czołgów K2.

Maszyny pochodzą z umowy zawartej w 2025 roku, obejmującej łącznie 180 czołgów.

Minister przypomniał, że część kolejnych pojazdów ma być dostarczana w spolonizowanej wersji, a ich produkcja ma zostać uruchomiona w zakładach Bumar-Łabędy w Gliwicach.

Według szefa MON oznacza to powrót produkcji czołgów do Polski po około 20 latach.

Drony mają trafić do indywidualnego wyposażenia żołnierzy

Minister mówił również o programie „Szpej”, dotyczącym indywidualnego wyposażenia żołnierzy.

Obejmuje on m.in. hełmy kompozytowe, kamizelki kuloodporne i pozostałe elementy osobistego wyposażenia.

Kosiniak-Kamysz poinformował, że dowódcy i Agencja Uzbrojenia otrzymali także zadanie dotyczące pozyskania dronów jako elementu indywidualnego wyposażenia żołnierzy. Pierwsze efekty tego programu mają zostać zaprezentowane pod koniec roku.

Nowi dowódcy w Wojsku Polskim

Podczas uroczystości ogłoszono również decyzje personalne dotyczące kilku ważnych stanowisk.

Generał brygady Roman Brudło został wyznaczony na szefa Zarządu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych oraz zastępcę inspektora Wojsk Lądowych.

Pułkownik Adam Koniuk objął stanowisko dowódcy 9. Brygady Kawalerii Pancernej, płk Stefan Bednarczyk – dowódcy 5. Brygady Artylerii, a płk Piotr Rupa – dowódcy 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Na dowódcę 56. Bazy Lotniczej wyznaczono natomiast płk. Jacka Janowskiego.

W wystąpieniu szef MON podkreślił, że Polska zamierza dalej zwiększać zdolności operacyjne armii, inwestując jednocześnie w lotnictwo, wojska pancerne, indywidualne wyposażenie żołnierzy i krajowy przemysł obronny.