Według prognozy przedstawionej podczas konferencji Prognosfruit 2026 europejscy sadownicy mają zebrać około 9,5 mln ton jabłek.

To o 15,6 proc. mniej niż w poprzednim sezonie i o ponad 14 proc. mniej od średniej z ostatnich trzech lat.

WAPA wskazuje, że na tegoroczną produkcję nałożyło się kilka niekorzystnych zjawisk pogodowych: silne zimowe i wiosenne przymrozki, fale upałów, przedłużające się okresy suszy, a lokalnie również grad i intensywne opady.

Polska może zebrać o 30 procent mniej jabłek

Największy spadek wśród głównych producentów dotyczy Polski.

Według danych Prognosfruit tegoroczna produkcja ma wynieść około 2,7 mln ton, czyli aż 30 proc. mniej niż rok wcześniej.

Polskie sady szczególnie mocno ucierpiały w wyniku przymrozków.

Także wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na trudny sezon. GUS szacował w lipcu, że łączne zbiory owoców z drzew w Polsce mogą być o około 18,6 proc. mniejsze niż w 2025 roku.

Główne zbiory jabłek dopiero się rozpoczynają. Na początku września sadownicy zaczęli zbierać m.in. Galę, a w kolejnych tygodniach ruszą zbiory następnych odmian.

Włochy znacznie lepiej znoszą trudny sezon

Inaczej wygląda sytuacja we Włoszech.

Prognozowana produkcja wynosi tam około 2,3 mln ton jabłek, co oznacza spadek o zaledwie około 2 proc.

Włochy pozostaną więc drugim po Polsce największym producentem jabłek w Unii Europejskiej.

Włoskie stowarzyszenie producentów Assomela ocenia sytuację jako relatywnie dobrą, szczególnie na tle dużych strat notowanych w innych częściach Europy. Organizacja zwraca jednak uwagę na coraz większą presję ekstremalnych zjawisk pogodowych na europejskie sadownictwo.

Najsłabsze zbiory w UE od lat

Problemy nie dotyczą wyłącznie Polski.

We Francji produkcja jabłek ma spaść o około 24 proc., w Belgii o 25 proc., w Holandii o 17 proc., a w Niemczech o około 11 proc.

Jednocześnie są kraje, w których prognozy są lepsze – Hiszpania może zwiększyć produkcję o około 8 proc., a Grecja nawet o ponad 50 proc.

Spadki obejmują również najpopularniejsze odmiany. Produkcja Golden Delicious w UE ma być niższa o około 11 proc., Gali o 9 proc., a Idareda niemal o 20 proc.

Mniej jabłek może wpłynąć na ceny

Niższa podaż jabłek w Europie może w kolejnych miesiącach zwiększyć presję na ceny owoców deserowych i surowca kierowanego do przetwórstwa. Ostateczna sytuacja będzie jednak zależała również od jakości zbiorów, zapasów z poprzedniego sezonu oraz popytu.

Branża sadownicza zwraca uwagę na szerszy problem – coraz większą zmienność pogody. W jednym sezonie producenci muszą mierzyć się z przymrozkami, następnie suszą i falami upałów, a lokalnie także gradem lub gwałtownymi ulewami.

Według WAPA tegoroczne wyniki są kolejnym sygnałem, że dotychczasowych poziomów produkcji jabłek w Europie nie można już traktować jako czegoś gwarantowanego.