Do nietypowego incydentu doszło w sobotę 29 sierpnia. Według węgierskiej policji 24-letni mieszkaniec Szomoru zabrał z lotniska w Kalocsy samolot Cessna 172 i bez pozwolenia wzbił się w powietrze.
Minister obrony Węgier Romulusz Ruszin-Szendi poinformował, że maszyna skierowała się w stronę miasta Paks. Wojskowe radary szybko wykryły nieautoryzowany lot, a w powietrze poderwano parę dyżurnych myśliwców Gripen.
Paks jest miejscem, w którym działa jedyna elektrownia jądrowa na Węgrzech. Wokół obiektu obowiązuje specjalnie chroniona przestrzeń powietrzna. Węgierski HVG, na podstawie danych o trasie samolotu, podał, że Cessna rzeczywiście znalazła się w zakazanej strefie, jednak ten szczegół nie został dotąd oficjalnie potwierdzony przez wojsko.
Lot nie trwał długo. W rejonie miejscowości Gerjen 24-latek wykonał przymusowe lądowanie w polu słoneczników. Myśliwce odnalazły uszkodzoną maszynę i pozostały nad miejscem zdarzenia do czasu przyjazdu służb.
Po opuszczeniu samolotu mężczyzna dotarł do pobliskiej drogi. Kiedy jeden z kierowców zatrzymał się, aby mu pomóc, 24-latek miał wsiąść do jego samochodu i próbować nim odjechać. Próba się nie udała, a policjanci zatrzymali mężczyznę kilka minut później.
Policja potwierdziła, że zatrzymany był pod wpływem alkoholu. Trwa sprawdzanie, czy znajdował się również pod wpływem innych substancji. Postępowanie dotyczy m.in. bezprawnego zabrania pojazdu i innych możliwych przestępstw. Po incydencie policja i władze lotnicze rozpoczęły kontrole na lotnisku w Kalocsy, a podobne działania mają zostać przeprowadzone także na innych węgierskich lotniskach.