Do zdarzenia doszło 11 sierpnia w jednym z mieszkań przy South Harvey Avenue w Oklahoma City. Zastępcy szeryfa hrabstwa Oklahoma przyjechali na miejsce, aby przeprowadzić eksmisję.

Według lokalnych mediów drzwi do mieszkania były zabarykadowane. Po wejściu do środka funkcjonariusze znaleźli 61-letniego Darrona Dunna.

W pewnym momencie mężczyzna miał użyć prowizorycznego miotacza ognia, wykorzystując pojemnik aerozolowy i źródło ognia. Nagranie z kamery nasobnej pokazuje strumień płomieni skierowany w stronę funkcjonariuszy. Według relacji płomień miał sięgać około 4,5 metra.

Mimo groźnie wyglądającej sytuacji nikt nie odniósł obrażeń.


Podczas dalszych czynności funkcjonariusze zauważyli również urządzenie połączone przewodami z akumulatorem samochodowym. Zostało ono potraktowane jako potencjalnie niebezpieczne, dlatego na miejsce wezwano specjalistyczny zespół oraz saperów.

61-latek został zatrzymany. Według amerykańskich mediów ma odpowiadać m.in. za napaść z użyciem niebezpiecznego narzędzia, użycie urządzenia zapalającego oraz utrudnianie pracy funkcjonariuszy.

Nagranie z interwencji zostało później opublikowane przez biuro szeryfa i zaczęło szeroko krążyć w amerykańskich mediach.