Do tragedii doszło 27 sierpnia około godz. 13:45 na terenie prywatnego kompleksu szkolnego w Gosen-Neu Zittau, około 30 kilometrów od Berlina.

Po przyjeździe na miejsce policjanci znaleźli dwie ciężko ranne osoby. 18-letnia uczennica oraz 30-letni wychowawca zmarli wskutek odniesionych obrażeń. Według ustaleń niemieckich mediów mężczyzna próbował interweniować i pomóc atakowanej uczennicy.

W związku ze sprawą zatrzymano 19-letniego Niemca. Prokuratura we Frankfurcie nad Odrą poinformowała, że 18-latka była jego byłą partnerką. Śledczy złożyli wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego pod zarzutem podwójnego zabójstwa.

Policja od początku zaznaczała, że nie traktuje zdarzenia jako przypadkowego ataku typu amok. Wstępne ustalenia wskazują na przestępstwo związane z osobistą relacją między podejrzanym a jedną z ofiar.

Niemieckie media informują, że ofiary zostały zaatakowane nożem. W pierwszym oficjalnym komunikacie policja nie podała jednak rodzaju użytego narzędzia.

Po tragedii normalne zajęcia w szkole zostały odwołane. Na miejscu uruchomiono wsparcie psychologiczne dla uczniów i pracowników.

Premier Brandenburgii Dietmar Woidke określił wydarzenia w Gosen-Neu Zittau jako niewyobrażalną zbrodnię i przekazał kondolencje rodzinom ofiar.