Podczas posiedzenia rządu Donald Tusk podkreślał znaczenie inwestycji związanych z polskimi portami i gospodarką morską. Wśród najważniejszych projektów wymienił m.in. budowę połączenia drogi krajowej nr 7 z terminalem promowym w Gdyni oraz rozbudowę infrastruktury portowej w Świnoujściu i Gdyni.

Na liście znalazły się również inwestycje kolejowe mające poprawić połączenia portów z resztą kraju, a także infrastruktura związana z budową pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu.

Premier przekonywał, że rozwój portów pozwala Polsce wzmacniać pozycję na Bałtyku. Jak mówił, Port Gdańsk osiągnął w lipcu rekordowy wynik przeładunków na poziomie 7,9 mln ton i stał się największym portem kontenerowym na Bałtyku. Tusk określił kierunek zmian jako budowanie pozycji Polski jako jednego z najważniejszych państw portowych w Europie.

Rząd chce również rozwijać infrastrukturę energetyczną. Tusk wskazywał m.in. na terminal gazowy w Gdańsku, który ma pozwolić pokryć około 30 proc. rocznego zapotrzebowania Polski na gaz, terminal instalacyjny dla morskich farm wiatrowych oraz rozbudowę Naftoportu.

Premier zwrócił się również do prezydenta z apelem, aby nie wetował rozwiązań mających przyspieszyć te inwestycje. Jak przekonywał, dalsze blokowanie przedsięwzięć ważnych dla bezpieczeństwa i gospodarki oznaczałoby stratę czasu w rywalizacji o pozycję Polski na Bałtyku.

Pod koniec wystąpienia Tusk odniósł się również do innych bieżących spraw. Poinformował, że według informacji uzyskanych od służb innych państw Marcin Romanowski ma „na 99 proc.” przebywać w Tyraspolu w Naddniestrzu.

Premier skomentował także sprawę ataku dwóch mężczyzn na 12- i 14-letnie dzieci z Ukrainy w Bydgoszczy. Nazwał takie zachowanie niedopuszczalnym i zaapelował do poszukiwanych, aby sami zgłosili się na policję.