Świdnica
Nadleśnictwo Świdnica zostało poinformowane o możliwości pojawienia się pumy w lasach Dolnego Śląska, a następnie opublikowało zdjęcie domniemanego zwierzęcia grasującego w lesie w Zagórzu Śląskim. Zdjęcie zostało przesłane do Powiatowego Oddziału Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy i potwierdzone przez leśniczego. Fotografia miała niejako pochodzić z tzw. wideopułapki, ale po dokładnym jej przeanalizowaniu Policja świdnicka nie potwierdziła autentyczności zdjęcia. 20 sierpnia Nadleśnictwo Świdnica opublikowało oświadczenie o fałszywości zdjęć "pumy".
Mazowsze
Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej na Mazowszu. Policja już 14 sierpnia informowała, że funkcjonariusze biorą w poszukiwaniu pumy w rejonach Stawinoga w powiecie pułtuskim, a w poprzednich dniach podobne zwierzę miało być widziane w powiecie ciechanowskim, możliwe że także w Ostrołęce. Nie wiadomo było też wówczas, czy mowa o jednej pumie czy dwóch. Ostatecznie radio ZET opublikowało informację, że w jednym przypadku analiza nagrania i fotopułapek wskazała na obecność zwykłego kota na nagraniu, a Urząd Gminy Goworowo poinformował, że druga puma była żartem, wygenerowanym przez sztuczną inteligencję.
W związku z opublikowaną wczoraj informacją dotyczącą rzekomego pojawienia się pumy na terenie miejscowości Rębisze-Parcele i Rębisze-Działy, informujemy, że zgodnie z ustaleniami Policji nie potwierdzono obecności pumy na terenie Gminy Goworowo.
Z przeprowadzonych ustaleń wynika, że zgłoszenie dotyczące pojawienia się zwierzęcia było żartem jednego z mieszkańców. (Jacek Olewiecki, UG Goworowo, komunikat z 18 sierpnia 2026)
Konsekwencje
Takie żarty mogą skończyć się bardzo nieprzyjemnie dla sprawcy. Zgodnie z art. 224a k.k. za zawiadamianiu o zagrożeniu, które nieistnieje lub stwarza sytuację, w której można wywołać przekonanie o istnieniu zagrożenia i wywołuje czynności instytucji publicznych grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeśli jedna osoba takich zdarzeń dokona więcej niż raz kara wzrasta - od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.