Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godz. 2, w Groniu w gminie Bukowina Tatrzańska.
Ogień objął samochód należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Policjanci przeprowadzili oględziny pojazdu i zabezpieczyli materiał dowodowy. Sprawa jest wstępnie badana jako możliwe podpalenie.
DIOZ uważa, że zdarzenie może mieć związek z działalnością organizacji przeciwko wykorzystywaniu koni do przewozu turystów na trasie do Morskiego Oka.
Kilka godzin wcześniej odbył się protest
W sobotę działacze organizacji protestowali na drodze prowadzącej do Morskiego Oka. Domagali się całkowitego odejścia od transportu konnego. Na miejscu pojawili się również zwolennicy fiakrów i mieszkańcy Podhala. Interweniowała policja, która usuwała część protestujących blokujących drogę.
DIOZ po nocnym pożarze stwierdził, że był to odwet za jego działania. Organizacja informuje również o wcześniejszych groźbach wobec swoich przedstawicieli.
Na razie nie ma jednak dowodów potwierdzających, kto podpalił samochód ani czy pożar rzeczywiście miał związek z sobotnim protestem. Policja prowadzi dalsze czynności, w tym zabezpiecza monitoring i przesłuchuje potencjalnych świadków.