CLOUT Festival odbywał się 10 i 11 lipca na Lotnisku Bemowo w Warszawie. Dźwięki koncertów, a przede wszystkim niskie częstotliwości, miały być słyszalne między innymi na Woli i Bielanach. Według relacji mieszkańców dudnienie docierało do wnętrza budynków nawet przy zamkniętych oknach.

Lampa kołysała się w rytm muzyki

Do redakcji Miejskiego Reportera zgłosił się mieszkaniec ulicy Żółwiej, położonej w pobliżu lotniska. Przesłane przez niego nagranie pokazuje kołyszącą się lampę oraz poruszającą się na ścianie linię lasera. Mężczyzna twierdził, że podczas najmocniejszych uderzeń basu drgania były wyczuwalne w całym mieszkaniu.

Według autora nagrania blok znajduje się około 400 metrów od terenu wydarzenia. Mieszkaniec opisywał sytuację jako nietypową i zwracał uwagę, że intensywność dźwięku była odczuwalna nie tylko jako hałas, ale również w formie drgań przedmiotów znajdujących się w lokalu.

Koncerty zakończyły się później

Sobotnią część festiwalu przerwała gwałtowna burza. Ze względów bezpieczeństwa występy zostały wstrzymane na około dwie godziny, co spowodowało przesunięcie harmonogramu. Ostatnie koncerty zakończyły się około godziny 1:00 w nocy, choć pierwotnie wydarzenie miało potrwać do około godziny 23:00.

Nagranie nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, czy drgała konstrukcja całego budynku. Pokazuje jednak, jak mocno niskie częstotliwości były odczuwalne w jednym z pobliskich mieszkań. Nie pojawiły się informacje o uszkodzeniu bloku.