Do poważnego wypadku doszło w poniedziałek, 19 października, około godziny 11:00 na terenie Przedszkola Samorządowego w Jedliczu w województwie podkarpackim. Podczas pokazu ratownictwa medycznego ambulans dydaktyczny potrącił trzyletnie dziecko.

Zajęcia organizowali wykładowcy i studenci kierunku ratownictwo medyczne Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie. Ich celem było zapoznanie przedszkolaków z zasadami udzielania pierwszej pomocy oraz specyfiką pracy ratowników medycznych.

Do wypadku doszło na zewnątrz budynku, gdzie wykorzystywano należący do uczelni ambulans dydaktyczny.

Chłopiec z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala

Trzylatek doznał poważnych obrażeń głowy. Na miejscu udzielono mu pomocy medycznej, a następnie zespół ratownictwa medycznego przetransportował dziecko do szpitala klinicznego w Rzeszowie. Według doniesień medialnych stan chłopca określano jako bardzo ciężki. Dziecko doznało urazu mózgowo-czaszkowego i wymagało intubacji.

Nie przekazano dotąd nowszych, oficjalnych informacji o jego stanie zdrowia.

Zatrzymano kierowcę i dwie opiekunki

W związku z wypadkiem zatrzymano trzy osoby: kierowcę ambulansu dydaktycznego oraz dwie opiekunki z przedszkola.

Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Krośnie, wszystkie zatrzymane osoby były trzeźwe. Według informacji dostępnych we wtorek, 20 października, nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów.

Prokuratura Rejonowa w Krośnie wszczęła śledztwo dotyczące narażenia dziecka na niebezpieczeństwo oraz nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Śledczy będą wyjaśniać dokładny przebieg wypadku oraz okoliczności, w jakich doszło do potrącenia dziecka.

Uczelnia wydała oświadczenie

Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Krośnie potwierdziła, że w zdarzeniu uczestniczył jej ambulans dydaktyczny. Uczelnia podkreśliła, że zajęcia odbywały się na zaproszenie dyrekcji przedszkola.

Rektor PANS, Zbigniew Barabasz, przekazał wyrazy współczucia rodzinie poszkodowanego chłopca oraz pracownikom placówki.

W oświadczeniu zaznaczył również, że szczegółowe okoliczności wypadku nie są jeszcze znane, a uczelnia współpracuje ze służbami w celu ich wyjaśnienia.

Warto podkreślić, że pojazd uczestniczący w wypadku nie był karetką pogotowia realizującą wezwanie do pacjenta, lecz ambulansem wykorzystywanym do celów dydaktycznych.