Katastrofa przy ruchliwej ulicy

Jak informuje kenijski portal Citizen Digital, budynek znajdował się przy 9th Street, w gęsto zabudowanej części stolicy Kenii. Choć na wyższych kondygnacjach nadal trwały prace, parter był już użytkowany.

Na miejsce skierowano zespoły ratunkowe i maszyny do usuwania gruzu. W działaniach uczestniczą m.in. służby miejskie, Kenijski Czerwony Krzyż oraz wojsko.

Pracownicy zauważyli pęknięcie

Dziennik „The Star” przytacza relację pracownika Alexandra Mugure, który powiedział, że przed zawaleniem zauważono pęknięcie w części konstrukcji. Niektórzy robotnicy zaczęli opuszczać budynek.

Według jego relacji na budowie znajdowało się około 70 pracowników, z których większość próbowała uciec. To informacja od świadka — nie potwierdzony bilans osób poszkodowanych lub uwięzionych. Mugure obawiał się, że część kolegów mogła pozostać w podziemiu.

Trwa przeszukiwanie rumowiska

Szef kenijskiej policji Douglas Kanja potwierdził uratowanie jednej osoby i przewiezienie jej do szpitala — podaje „The Star”. Ratownicy ostrożnie usuwają fragmenty konstrukcji, próbując dotrzeć do przestrzeni, w których mogą znajdować się ludzie.

W sprawdzonych relacjach nie podano pełnego bilansu ofiar ani ostatecznej liczby osób pozostających pod gruzami.


Przyczyna zawalenia pozostaje nieustalona

Gubernator Nairobi Johnson Sakaja zapowiedział działania wobec osób odpowiedzialnych za naruszenia przepisów budowlanych. Jak relacjonuje Citizen Digital, zaapelował również o skuteczniejszy nadzór nad inwestycjami i surowsze kary dla deweloperów łamiących zasady bezpieczeństwa.

Dokładna przyczyna tej katastrofy nie została jeszcze ustalona.