Kuba Heisig rozpoczął 9 września charytatywną wyprawę rowerową pod hasłem „Rajza dla Marceliny”. Trasa miała liczyć około 800 kilometrów i prowadzić m.in. przez tereny Górnego Śląska oraz Czech.
Celem wyprawy jest nagłośnienie zbiórki na leczenie jego partnerki Marceliny, która jest w ciąży i zmaga się z rakiem szyjki macicy w III stadium.
Podczas przejazdu przez Ostrawę doszło jednak do incydentu, po którym Kuba przerwał trasę. Według jego relacji został zaatakowany i pobity przez grupę mężczyzn.
Jak twierdzi, agresję miała wywołać noszona przez niego żółto-niebieska czapka z napisem „GÓRNY ŚLĄNSK”. Napastnicy mieli uznać jej kolory za ukraińskie barwy narodowe.
Po zdarzeniu Kuba miał trafić do szpitala na badania. Sprawa, według jego relacji, została również zgłoszona policji.
Na ten moment nie ma jednak oficjalnego komunikatu czeskich służb, który potwierdzałby wszystkie szczegóły zdarzenia, w tym narodowość napastników i motyw ataku.
Wyprawa została zawieszona, ale zbiórka na leczenie Marceliny jest nadal prowadzona.