Eksmisja rozpoczęła się 2 września około godz. 10. Na miejscu pojawił się komornik oraz liczne siły policji. Przed posesją zgromadzili się mieszkańcy Osiedla Maltańskiego, aktywiści lokatorscy i osoby związane m.in. z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów oraz Rozbratem. Protestujący próbowali uniemożliwić wejście na teren posesji.

Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak przekazał lokalnym mediom, że zadaniem funkcjonariuszy jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim stronom. Policja zaznaczała, że może również udzielić komornikowi pomocy w wykonaniu prawomocnego orzeczenia, jeśli ten o nią wystąpi.

W kolejnych godzinach sytuacja zaczęła się zaostrzać. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy przygotowanych do usunięcia osób blokujących dostęp do posesji. Relacje telewizyjne pokazują, jak policjanci wynoszą lub odciągają protestujących. Towarzyszą temu krzyki, przepychanki i okrzyki „Maltańskie zostaje”.

Eksmisja dotyczy Sandry Mayer, która mieszka na Osiedlu Maltańskim wraz z synem. Spółka Komandoria, zarządzająca terenem, informuje, że na 2 września komornik wyznaczył termin wydania parceli nr 75 po tym, jak nie udało się zawrzeć porozumienia z mieszkanką.

Komandoria twierdzi, że przed eksmisją zaproponowała kobiecie m.in. sfinansowanie przez 12 miesięcy najmu mieszkania oraz przesunięcie terminu opuszczenia nieruchomości do 21 września. Jeśli do tego czasu nie udałoby się przygotować mieszkania, spółka deklarowała pokrycie kosztów tymczasowego pobytu w hotelu.

Sama mieszkanka przedstawia sytuację inaczej. W opublikowanym rano oświadczeniu przekazała, że zaproponowane rozwiązania nie gwarantowały jej i dziecku odpowiednich warunków oraz że nie zgadza się na opuszczenie domu w obecnych okolicznościach.

To kolejna eksmisja na Osiedlu Maltańskim w ostatnich tygodniach. 12 sierpnia komornik w asyście policji wszedł na inną posesję, a podczas tamtych działań również doszło do przepychanek.


Spór o Osiedle Maltańskie trwa od lat. Teren należał wcześniej do Archidiecezji Poznańskiej, która na początku 2026 roku sprzedała nieruchomość spółce JHM Development. Zarządcą terenu pozostaje Komandoria. Część mieszkańców nie posiada obecnie tytułów prawnych do zajmowanych nieruchomości, ale sprzeciwia się sposobowi prowadzenia przeprowadzek i eksmisji.