Do zdarzenia doszło w piątek w Ceucie, gdzie od kilku dni utrzymuje się napięta sytuacja związana z rosnącą liczbą migrantów i protestami części mieszkańców.

Według RTVE, powołującego się na policyjny związek JUPOL, część migrantów miała zdobyć tzw. „agua fuerte”, czyli silnie żrący środek chemiczny, i przygotować z niego prowizoryczne ładunki w plastikowych butelkach. Jedna z takich butelek miała zostać rzucona w stronę demonstrantów wracających do centrum miasta.

Lokalne media opisują incydent nieco inaczej i podają, że w butelce mógł znajdować się rozpuszczalnik. Na razie nie ma oficjalnego komunikatu Policía Nacional, który jednoznacznie potwierdzałby rodzaj substancji. Nie zostało też oficjalnie potwierdzone, kto dokładnie rzucił butelkę. Z tego powodu ostrożność jest potrzebna także przy przypisywaniu odpowiedzialności całej grupie migrantów.


Napięcie w Ceucie narasta od kilku dni. Wcześniej dochodziło tam również do rzucania kamieniami w żołnierzy oraz do incydentów podczas protestów mieszkańców. W piątek prezydent Ceuty Juan Vivas, odczytując wspólną deklarację wszystkich ugrupowań w lokalnym zgromadzeniu, powiedział:

"Ci, którzy stosują przemoc, nas nie reprezentują. Chcą nas podzielić." (Juan Vivas, wypowiedź z 28 sierpnia)

Służby badają okoliczności zdarzenia.