Do tragedii doszło w niedzielę, 23 sierpnia, podczas rodzinnego spotkania w domu na obrzeżach Billings. Policja otrzymała zgłoszenie o strzelaninie około godz. 18 czasu lokalnego.

Na miejscu funkcjonariusze znaleźli osiem ofiar – cztery osoby dorosłe i czworo dzieci. Według informacji przekazanych przez rodzinę najmłodsza ofiara miała 7 lat, a pozostałe dzieci 12, 13 i 15 lat.

Śledczy wskazują, że za zabójstwa odpowiadał 44-letni Alan Smith, spokrewniony z ofiarami. Mężczyzna miał następnie postrzelić samego siebie. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.

W trakcie interwencji dom stanął w ogniu. Pożar znacznie utrudnił pracę służb oraz zabezpieczanie miejsca zdarzenia. Przyczyna pojawienia się ognia nie została jeszcze oficjalnie ustalona.

Według relacji rodziny Smith kilka tygodni wcześniej miał zostać poproszony przez rodziców o wyprowadzenie się z domu. Nie oznacza to jednak, że był to motyw zbrodni – policja nie przedstawiła dotąd oficjalnych ustaleń w tej sprawie.

Jedna z 12-letnich ofiar miała podczas ataku zadzwonić pod numer alarmowy 911 i próbować ostrzec pozostałych członków rodziny.

Śledztwo trwa. Policja i lokalne służby nadal ustalają dokładny przebieg wydarzeń oraz okoliczności, w których doszło do pożaru.